| barbarellablog - archiwum: O GÓRALU, KTÓREMU CHYBA TROCHĘ ŻAL |
| Strona główna |
O GÓRALU, KTÓREMU CHYBA TROCHĘ ŻAL
Żyję, ale z niespecjalnym entuzjazmem, gdyż mi zamarzł. MaĽ w stawach też mi zamarzła, więc mało się ruszam. Czas też mi zamarzł, w każdym razie jaki¶ krótki się zrobił. WeĽmy weekend: wstaję, wypiję herbatę i trzeba wstawić obiad: w jednym garnku dla psa (z marchewk±), w drugim dla męża (z grzybami). Dwa odcinki "Ostrego dyżuru" i trzeba nakarmić psa i męża (uwaga: nie pomylić garnków! Bo pies się rozchoruje na nerki). Wstawię talerze i miskę (psa) do zmywarki i jest już noc, a ja noc± ¶pię (chyba, że w Hiszpanii - tam zazwyczaj noc± się pije). I normalnie jak ten goral, co to "ale bym godoł, panocku, to bym godoł, gdybym ino miał o cym". I ja mam tak samo!…
barbarella 2012-01-30 14:18:53 skomentuj (18) |