Archiwum autora: Barbarella

O PRZEDŁUŻAJĄCYM SIĘ BEZSENSIE

  Od jakiegoś tygodnia pies śpi mi na głowie. A jak niesie mądrość ludowa, zwierzęta przytulają się do chorych miejsc. Czyli NIE JEST DOBRZE (to znaczy, nie jest dobrze już od dawna, ale chyba mamy jakieś nasilenie). Łeb mnie boli … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 7 komentarzy

O MIETELNIKU, KOMEDII I PENISIE NAPOLEONA

W związku z rozpoczęciem wiosny dokonałam zakupu nasion onętka i takiego śmiesznego zielonego czegoś, co mi się kojarzy z miotłą do odkurzania i tak też się nazywa – mietelnik (i od razu wyświetlił mi się link – „sprawdź, co lubi … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 3 komentarzy

O TYM, JAK SIĘ ZAWIODŁAM NA NAUKOWCACH

  No to mamy za sobą odwiedziny pierwszego wiosennego pająka w sypialni, wczoraj N. go zgarniał z sufitu („Możesz się tak nie drzeć? On wszystko słyszy i cały podskakuje!” – no ludzie, żeby już człowiek we własnej sypialni nie mógł … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 12 komentarzy

O SMUTKACH TRZYNASTEGO

  Nooo, trzynasty w tym miesiącu postanowił udowodnić, że stereotypy nie biorą się z niczego i zaczął już w nocy z niedzieli na poniedziałek Szczypawki niedyspozycją żołądkową, znowu jakieś przepyszne, śmierdzące, ociekające ścierwo musiała znaleźć w krzakach. A więc poranek powitał … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 9 komentarzy

O MOJEJ SYMPATII DO WĘDKARZY

  Przeczytałam wczoraj, że we wsi pod Gostyninem zatrzymali jednego faceta, który chodził po wsi z zakrwawioną siekierą. Nieskromnie powiem, że za kilka dni mogę podzielić jego los – za każdym razem, jak wychodzę z domu, słyszę jak gdzieś w … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 11 komentarzy

O TYM, ŻE MARUDZĘ, ALE JEST OPTYMISTYCZNY AKCENT

  W weekend przewiesiłam bliżej zasięgu wiosenne okrycia, po czym przez cały tydzień zerkałam na nie ponuro, wbijając się w nadal zimową kurtkę na misiu. I wnioskując z prognozy pogody, jeszcze sobie popatrzę przez tydzień, albo i dłużej. Zakup okularów … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 2 komentarzy

O BARDZO DZIWNEJ KSIĄŻCE

  Dobre wiadomości: przyszła pierwsza mrówka, na razie pojedyncza i bardzo mała, ale przyszła do przedpokoju się przywitać. Zresztą w kościach czuję jakieś przełamanie pogodowe, a nawet zrobiłam na śniadanie wiosenny twarożek z rzodkiewką i szczypiorkiem, tydzień temu nie do … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 8 komentarzy

O DOPPELGANGERZE RYBIKA I JEDNAK NADZIEI

  Mam tego rybika cukrowego w łazience. Hanka mówi, że one nie mają mózgu, bo jeśli jedzą cukier, to PO CHOLERĘ siedzą w łazience? Ale ja go lubię, jest miły, nienarzucający się ale towarzyski, zwykle wychodzi mi na spotkanie, zamiast … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 12 komentarzy

O BRAKU ŚWIATŁA I BRAKU PROPOZYCJI DLA OKIEN

Piękny wschód słońca dziś był. Mam porównanie, bo albo budzik N., albo pieska brzuch dzwonią na długo przed świtem, dzięki czemu zazwyczaj oglądam różanopalcą Jutrzenkę, czy tego chcę, czy nie. Za to wczorajszy cały dzień to była jakaś masakra, nie … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 16 komentarzy

O TYM, ŻE NIE WIEM JAK PRZEŻYĆ

  Wyskoczył mi link do tekstu „Jak przeżyć przedwiośnie?”. Gdyby nie to, że nie mam siły czytać, to chętnie bym się dowiedziała jak. Bo jadę na oparach. Nawet wyć pod stołem już nie mam siły ani ochoty. Czuję się jak … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 6 komentarzy