Archiwum autora: Barbarella

O, MASZ CI LOS

Z uwagi na tegoroczną aurę wszystkim z okazji Świąt z serca życzę jajek pod pierzynką (i to grubą i ciepłą) oraz wyjątkowo suchego i słonecznego Lanego Poniedziałku.  Transmisja zostanie wznowiona po powrocie, bo – spójrzmy prawdzie w oczy – zamierzam … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 3 komentarzy

O KOSZULI I DYLEMACIE MORALNYM

  Żelazko mi popluło na żółto białą koszulę. Wkurwiło mnie to niepomiernie, bo białe koszule jednak są podstawą mojej egzystencji; mogę sobie kupować  kolorowe bluzeczki, a i tak po chwilowym szaleństwie wyląduję w białych koszulach. Musiałam zapierać i prasować ponownie. … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 3 komentarzy

O TYM, DLACZEGO NIE WCHODZĘ JUŻ NA PUDELKA

  Właśnie ptaszek mi rąbnął o okno. Wybiegłam sprawdzić, czy żyje (chyba żyje, bo nie leżał na ziemi, chyba żeby go co zeżarło, ale w dziesięć sekund?…). Ciekawe co sąsiedzi powiedzą na babę w polarowych dresach, co wypada na taras … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 16 komentarzy

O ARMAGEDDONIE, KTÓRY MNIE NIE OBCHODZI

  A w ogóle to zapomniałam się pochwalić, że w tym roku przechytrzyłam system i zrobiłam mrówkom paśnik. Na najmniejszy i najbardziej płaski talerzyk, jaki znalazłam, nasypałam brązowego cukru (białego cukru nie chcą – sprawdzałam) i one teraz siedzą w tym … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 10 komentarzy

O TYM SAMYM, W KÓŁKO

  No i tak. Pies nadal śpi mi na głowie, głowa nadal boli, a ja nadal dużo czasu poświęcam na rozmyślania (np. jak zostać seryjnym mordercą nie wychodząc z domu). Chociaż ostatnio hiszpański przyjaciel N. poprawił mi humor, nie powiem. … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 7 komentarzy

O WYKWICIE WIOSNY I BRAKU WRAŻLIWOŚCI NIEKTÓRYCH

  No i proszę, jaka się Majorka zrobiła niespodziewanie. Zielone pączki na różach są coraz większe z godziny na godzinę. N. się przebrał za Predatora i zasuwa na rowerze (dlaczego kiedyś, żeby jeździć na rowerze, wystarczyło założyć jakieś w miarę … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 7 komentarzy

O NADZIEI NA LEPSZE JUTRO, WŁAŚCIWIE DZIŚ

Wczoraj po raz pierwszy w tym roku wyszłam z domu. WYSZŁAM, a nie WYCZOŁGAŁAM się ruchem robaczkowym, jak zdychający tasiemiec z organizmu żywiciela (wiadomo, którym otworem). Wyszłam jak człowiek dwunożny, chociaż jeszcze trochę zgarbiony, i nawet okulary słoneczne przydały się … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 17 komentarzy

O INDIAŃSKIM ZODIAKU I PORADACH DLA KOBIET

  Zgodnie z indiańskim zodiakiem jestem niedźwiedziem, okazało się kilka dni temu. I to by wiele wyjaśniało! NIedźwiedzie zimą nie są specjalnie ruchliwe albo życzliwie nastawione do świata. Natomiast N. wyszło, że jest łososiem i to też się zgadza – … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 6 komentarzy

O PRZEDŁUŻAJĄCYM SIĘ BEZSENSIE

  Od jakiegoś tygodnia pies śpi mi na głowie. A jak niesie mądrość ludowa, zwierzęta przytulają się do chorych miejsc. Czyli NIE JEST DOBRZE (to znaczy, nie jest dobrze już od dawna, ale chyba mamy jakieś nasilenie). Łeb mnie boli … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 11 komentarzy

O MIETELNIKU, KOMEDII I PENISIE NAPOLEONA

W związku z rozpoczęciem wiosny dokonałam zakupu nasion onętka i takiego śmiesznego zielonego czegoś, co mi się kojarzy z miotłą do odkurzania i tak też się nazywa – mietelnik (i od razu wyświetlił mi się link – „sprawdź, co lubi … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 3 komentarzy