O KOŃCU (ŚWIATA)

 

Nic nie piszę, albowiem dostałam uprzejmą wiadomość mailową, że Onet likwiduje blog.pl i moje prawie siedemnaście lat blogowania mogę sobie powiesić w wychodku.

Trwa ogarnianie rzeczywistości. W sumie to przecież nie jest sytuacja, że muszę uciekać z pożaru z jednym albumem ze zdjęciami i filiżanką, więc NIE MA CO NARZEKAC – prawda?

Kurwa mać. Tyle powiem.

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

58 odpowiedzi na „O KOŃCU (ŚWIATA)

  1. ~a. pisze:

    Dear Barbarello,

    Nie znikaj, sie przeprowadz, adres napisz.
    Skandal, prosze panstwa!

  2. ~bakerlady pisze:

    Musi byc całość bo ja czasem w noc bezsenną wchodzę w marzec 2007 albo luty 2011 i lecę z tym koksem az do lata . I myślę , że nie jestem jedyna !

  3. ~Oscetc pisze:

    Oby dało się przenieść całość gdzieś, bo jak żyć bez fryzur Szczypawki?!?

  4. ~Gina pisze:

    To ja też postawię kropkę. Czytam od zawsze. Od czasów tszeciej, haniuty, soso. Jestem codziennie. Nie możesz zniknąć. Niebonie. Ani mi się waż.

  5. ~Ola pisze:

    Czekam z niecierpliwością na nowy adres. Czytam od lat, jestem fanką Szczypawki i N.

  6. ~Bea pisze:

    No ludzie! Świat oszalał – to już pewne.
    Czekam na nowe namiary.
    Pozdrwiam

  7. ~Kachna pisze:

    Barbarello!
    Ja też.
    Bardzo pozdrawiam.
    I czekam.
    :)

  8. ~Brytusia pisze:

    Nie wyobrażam sobie sieci bez Ciebie Barbarello

  9. ~aja pisze:

    ja też jestem wierną czytelniczką i nie wyobrażam sobie sieci bez tego bloga! pozdrawiam :)

  10. ~Indicativusperfectiactivi pisze:

    Jaja sobie robią? Ja tu jestem od 16 lat!!! Ja tu czytam i lubię bardzo. Co za dziady nieuczesane! :( Proszę zostań w sieci. Bez Ciebie będzie smutno i pusto i zimno. Jak bez kocyka.

  11. ~sb pisze:

    Z takim dorobkiem jaki masz i z tą ilością odbiorców już dawno przeniosłabym się na prywatną, niezależną stronę internetową :)

  12. ~Katka pisze:

    Barb, a już dawno Ci mówiła, żebyś książkę wydała – nikt by Cię wtedy nie wyrzucił. MUSISZ się przenieść z CAŁYM dorobkiem. MUSISZ! Z CAŁYM! I nie możesz zniknąć z mojego/naszego życia. Nie wyobrażam sobie życia bez Ciebie. W d…e mam jak to patetycznie zabrzmiało.

  13. ~malgo pisze:

    czy jest jakaś petycja?! Gdzie się można podpisać?!

  14. ~Kataryna pisze:

    Już myślałam, że się rozchorowałaś. Trwaj, bo Twoje rozśmiechanie mnie pozwala mi przetrwać w pracy niejeden dzień. Do następnego, czekam niecierpliwie, byle nie za długo, gdzie indziej ;)

  15. ~D. pisze:

    Świat stanął na krawędzi… To bardziej niespodziewane, niż Hiszpańska inkwizycja…

  16. ~irka pisze:

    No kurza dupa!

  17. ~Hanka z lasa pisze:

    To mi się śni?
    Wredny poniedziałek, wredny sen?
    Nie zgadzam się!
    Napisz, komu trzeba wtłuc, napuszczę na niego kumpli i moją kierowniczkę – ona go wgniecie w podłoże.

    A serio, nie chcę się żegnać.
    Podczytuję po cichu i rzadko coś napiszę, ale Twój blog jest dla mnie ważny.
    Pomogłaś mi w bardzo ciężkiej sprawie.

    Koniecznie daj znać, gdzie się przeniesiesz.
    Anka

  18. ~kapelusznik68 pisze:

    O ja… cie! A ja myślałam, że rzeczywistość nie dosięgnie wirtualu. O ja… cie!

  19. ~Aga pisze:

    Szanowna Barbarello,

    Choć nigdy w internecie nie pozwoliłam sobie nawet na najkrótszy „wpis” nie „występuję” w „soszial” mediach, pozostaję „tajemnicza” i bezimienna. Jednak w zaistniałych okolicznościach muszę i ja skomentować tę bezgranicznie dziwną sytuację. Jestem bowiem Pani wierną czytelniczką i nie wyobrażam sobie internetu bez Pani bloga. Kto będzie polecał książki i filmy? Kto skomentuje z przymrużeniem oka rzeczywistość? Kto opowie nam o swoim fajnym Mężu? I kto „wrzuci do sieci” swojego super Jamniczka? I kto tak jak i ja boi się duchów przyczajonych w ciemnościach? I w ogóle? To nie może się tak skończyć! Absolutnie! Mam nadzieję, że Pani gdzieś jednak przeniesie swój Pamiętniczek.

    Serdecznie pozdrawiam,
    A

    • ~Aga pisze:

      Oczywiście tak długo pisałam (bo jednak muszę od czasu do czasu jednak zerknąć na moją pracę), że aż moja wypowiedź stała się cokolwiek nieaktualna. Ale cieszę się, że Barbarell nie zniknie.
      A.

  20. ~Asia pisze:

    Czytałam Cię nawet kiedy mieszkałam w Chinach i Arabii Saudyjskiej. Będę Cię czytać dalej nawet jeśli następnym razem wyemigruję na księżyc. Świat bez Barbarelli byłby już w ogóle do kitu!

  21. ~Tessa pisze:

    No to faktycznie koniec swiata:( A tak w niego nie wierzylam:( Na inna planete trzeba spadać , poprosimy o informacje-na jaka!

  22. ~Barbarella pisze:

    Weźcie, bo się wzruszyłam, a w moim wieku to już trzeba uważać z emocjami (bo może lifting za uszami się spruć ;) )!
    No więc – OCZYWIŚCIE, że po pierwszym szoku planuję przenosiny, tylko sama jestem dupą wołowa w tym temacie, więc zwróciłam się do tęgich głów. Akcja trwa. OCZYWIŚCIE, że podam namiary, jak już będzie gotowe.
    No wiecie, tak dupnie mi się tydzień skończył, a tak miło zaczyna :)

  23. ~KrystynkaR pisze:

    Też czytam Twojego bloga od lat (też przed Lejdis), uwielbiam zwłaszcza wpisy o Szczypawce. Pozdrawiam!

  24. ~Kaś pisze:

    Jak żyć?

  25. ~Amba pisze:

    Swiat sie konczy przed swietami. Buka idzie :))

  26. ~MARYNKA pisze:

    Czytam od wielu lat – chcę czytać dalej; daj znać, gdzie się przeprowadziłaś.

  27. ~Allilah pisze:

    nie kurna i nie. Przejdź na wordpresa (chociaż to k….) ale przejdź. Ja Cię czytam i obserwuję i czytam na głos mojemu chłopu (on też się śmieje jak wariat). Nie zgadzam się na takie cuś – Twój blog jest najlepszy w sieci. Także teges – daj cynk o nowym adresie.

  28. ~A.I. pisze:

    Czytam Cię od 2001 roku. Dawaj namiary na przeprowadzkę!

  29. ~starajedza pisze:

    Najpierw Cię znielubiłam, bo mi tę Barbarellę skradłaś chytrze. Ale potem, odwiedzając tę złodziejkę wredną znalazłam tyle pięknych rzeczy, więc jakby co, zostaw jakiś namiar na nową miejscówkę, bo jak żyć w tym kraju, jak żyć, wszystko się pierdoli na maksa, a i Barbarelli ma nie być? Nie ma opcji… To, że nie komentuję nie znaczy, że nie istnieję.

  30. ~ucieczka pisze:

    Barb! Ja Cie od 15lat czytam! Byłam dumna kiedy Lejdis stalo sie nie dość ze promotrem blogow co w ogóle „o matko znam je! Czytałam zanim były sławne!”. Ja sama od dawna nie pisze (bo w moim życiu „jedyne co sie zmienia to worki na śmieci!” i zgadnij od kogo to zerznelam bezczelnie), także onet walić, tez moge siedzieć i screenowac rok po roku notki, ba! Wkleić do worda i nawet te milion stron z udreka formatowac (niecierpie worda i formatowania), tylko nie przestawaj! WordPress, blogspot, cokolwiek byle nie życie bez Barbarelli :(

  31. ~Rudi pisze:

    Barb- zrób back up, albo coś w ten desen.I uciekaj na wordpress.

    Koniecznie daj znać, gdzie będziesz dostępna.

    To się nie może tak skończyć….

  32. ~derek pisze:

    najgorzej!
    Barb, to nie może się tak skończyć.
    Czekam na info o nowym adresie

  33. ~Maura pisze:

    Czytam od prawie 12 lat. Jesteś w „zakładkach” na pierwszej pozycji. Proszę, daj znać, gdzie Cię teraz mogę wirtualnie spotykać?

  34. ~inka pisze:

    taaak, moje 14 też.
    i NIE, nic innego nie będzie TYM:(

    (ale jeśli się przeniesiesz, to napisz dokąd. nie wyobrażam sobie bez Barbarelli!).

  35. ~Aba pisze:

    Oooo nieeeeee! Nie znikaj proszę, ładnie

  36. ~Tiganza pisze:

    no co za ciule na ropę ><
    ja także koniecznie poproszę o namiar na nowe gniazdo, w razie wu!

  37. ~Fucio pisze:

    WordPress.
    Dasz radę.
    Barbarella.pl jest niestety zajęta.

  38. ~Irolka pisze:

    Znam ten ból – ponad 11 lat wpisów (ale ja nie jestem tak płodna ;-)) Mnie najpierw zabrakło miejsca na blogu na fotki, więc zaczęłam używać Onet Dysku – ten zamknęli niedawno, ale dodali mi miejsce na blogu. Co z tego, skoro 2 dni temu uprzejmie poinformowali, że bloga też likwidują…. Grrr…. Ja też poproszę o linka na nowy adres :)

  39. ~Babs pisze:

    To się nie dzieje naprawdę

  40. ~Katarzyna pisze:

    Nieee… ten blog rozjaśniał mi szychtę od lat.

  41. ~Ajka pisze:

    Nołłej.
    Przenosisz gdzieś wpisy, prawda?
    Mam Cię w zakladkach od zawsze, od sprzed Lejdis grubo. Niewyobrażamsobieżeznikniesz.
    NOŁŁEJ!

  42. ~cytrynka pisze:

    I co oni sobie myślą, że co…
    K…. że się wyrażę…
    Daj znać, gdzie będziesz.
    chociażby po to, żebym wiedziała co czytać i co oglądać :)

  43. ~Ania W. pisze:

    Kurde, to jak można pomóc? Jak trzeba ręcznie do zeszycika przepisywać, to ja się do zespołu skrybów zgłaszam! Czytam Cię od miliona lat, dzięki Tobie przeczytałam i obejrzałam masę dobrych książek i filmów, a na dodatek cały czas dajesz mi poczucie, że poprzeczkę należy ustawiać wysoko!

  44. ~Izabel pisze:

    O nie Barb. Czytam Twoje posty na blogu od dawna I nie wyobrazam sobie zeby moglo Ciebie zabraknac. Napisz prosze gdzie sie przeprowadzasz. Bo bedziesz dalej pisac. Prawda ?

  45. ~Agata Bruun pisze:

    Ojej, TRAGEDIA…napisz , gdzie będziesz prowadzić swojego bloga…JESTEM UZALEŻNIONA !!!Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie – Agata
    P.S. Uwielbiam Twój styl pisania, może jednak wydasz książkę???

  46. ~Iwona pisze:

    O nie…

  47. ~Jola pisze:

    Błagam, nie znikaj :( napisz gdzie będziesz pliz…

  48. ~Anka pisze:

    Nie znikaj, proszę. Napisz, gdzie będziesz pisać. Przecież inaczej wszystko bez sensu.
    Napisać, że ten portal schodzi na psy, to ubliżenie niewinnym zwierzątkom.
    Pozdrawiam

  49. ~Beem pisze:

    To znaczy że co? Co dalej i gdzie? Tylko błagam nie zniknij!

  50. ~Magda pisze:

    To niemożliwe. Nie bede umiała żyć bez niego…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>