Miesięczne archiwum: Listopad 2017

O TYM, ŻE NIE MA SIĘ CO OSZUKIWAĆ – ZIMA PRZYSZŁA

  Od rana wali śnieg, a w Trójce radośnie zapodali, że „Gdy święty Andrzej ze śniegiem przybieży, sto dni śnieg na polu leży”. Lekko byłam śpiąca, ale taka wspaniałą wiadomość działa lepiej niż elektrowstrząsy – natychmiast mi senność przeszła, za … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 10 komentarzy

O TYM, ŻE NIE JESTEM DŻDŻOWNICĄ

  Znowu zarwałam noc i warto było: „Grace i Grace” – nie trafiłam wcześniej na tę powieść Atwood; ale to się przesmakowicie czyta! Troszkę w klimacie jak „Ślepy zabójca” (też uwielbiam), a trochę Tracy Chevalier, w efekcie nie można się … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 14 komentarzy

O KURZEJ ŚLEPOCIE

  A w ogóle to chyba nie jest ze mną najlepiej: byłam w hurtowni papierniczej po koszulki na dokumenty i ręczniki i nie kupiłam sobie nic. NIC! Żadnego długopisiku, żadnych kolorowych karteczek, notesu, dziurkacza we wzorek – NIC. Postałam chwilę … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 6 komentarzy

O ŚWIETNYCH SERIALACH I NIEŚWIETNEJ BUŁCE

  Przez „Mindhuntera” chodzę niewyspana drugi dzień – nie jest to książka, którą łatwo odłożyć na szafeczkę przy łóżku; raczej zasysa. A najlepsze, że w ogóle nie ucierpiał na tym serial – narrator książki i bohater serialu są zupełnie, kompletnie … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 4 komentarzy

O TYM, CO DOPROWADZA MNIE DO PŁACZU

  Jestem dziś rozbita jak waza z dynastii Ming (w końcu już jakby coraz bardziej rówieśnicami jesteśmy) z bardzo prozaicznych powodów – znowu się nie wyspałam, bo przez ostatni tydzień było tak: – najpierw nie spałam, bo N. wyjechał i … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 5 komentarzy

O TYM, ŻE BYŁO MIŁO, ALE I TAK SIĘ BOJĘ

  No więc N. tym razem wywiało do Japonii, a ja zostałam sama w (czarnej dupie) listopadowe noce, które trwają od czternastej do ósmej rano, o ile jest ładna pogoda, bo jak brzydka, to całą dobę jest ciemno. Więc teraz … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 8 komentarzy

O NIEHUMORZE

  Takim stosikiem się pocieszam i odgradzam od rzeczywistości:   A reszta – masakra. Pogoda – masakra; naziole w Warszawie – masakra. No dobra, jedno mnie dziś rozśmieszyło. Koleżanka udzielająca się w grupach o zacięciu plastycznym natrafiła na taki post: … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 8 komentarzy

O TYM, ŻE WAGA ODPADA

  „Don’t panic, but Christmas is coming up” – przypomniał mi wczoraj uprzejmie mailem Desigual. Więc już mi zamigotały przedsionki, a na dodatek N. śmignął w delegację i zostałam sama na noc. Z tego stresu zjadłam pół kubeczka musu czekoladowego … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 3 komentarzy

O WEEKENDOWYM RELAKSIE I POWROCIE

  Ale piękna pogoda nam się trafiła na weekend na wyjazd (przekładany jakoś od połowy września)! Słońce i żadnego wiatru, a na plaży jak na Pustyni Błędowskiej – dużo piasku i mało morza, które cofnęło się do Szwecji najdalej jak … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 12 komentarzy

O TYM, JAKI ŚWIAT JEST MAŁY

  A było tak: ostatniego dnia lipca wracaliśmy z Madrytu do naszej coraz bardziej ukochanej ojczyzny; na lotnisko udaliśmy się taksówką. Taksówkarz trafił się rozmowny, pogadali z N. o tym, gdzie się wyjeżdża z Madrytu na wakacje, czy duży ruch … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 7 komentarzy