Miesięczne archiwum: Sierpień 2017

O ZIEMNIAKACH I SONDACH KOSMICZNYCH

  W piątek mój mąż zrobił wreszcie to, o czym – podejrzewam – marzył od wielu lat (wolę nie liczyć od ilu, bo robi mi się słabo i muszę oddychać do torebki i mam później oplute notesy). Czyli przywalił mi … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 15 komentarzy

O TYM, ŻE DALEKO MI DO ROCKMANA

  Wchodzę na stronę Lidla, a tam w dziale „Łazienka” – temperówki do warzyw. Naprawdę, ludzie różne rzeczy w łazience robią, ale żeby TAKIE? Pierwsze słyszę. Ale ja zawsze byłam o krok za trendami, więc. Na szczęście w robocie skończyły … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 8 komentarzy

O CHANDRZE I ZŁOŚLIWOŚCI KOBIET

Przez ostatnie dni miałam doła spowodowanego ochłodzeniem i odlotem bocianów. O ile bocianom się nie dziwię, to bez nich jest smutno. A ochłodzenie i uświadomienie sobie, że OD TERAZ będzie już tylko CORAZ GORZEJ – wiadomo. Więc wpadłam w wilcze … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 4 komentarzy

O TYM, ŻE CHYBA WIDZIAŁAM KOTECKA, A NAWET NA PEWNO

  Zebra ma nowego kotka! Trzeciego. Trzeba przyznać – śliczny, biało – rudy. Mówi, że słyszała płacz koło domu, ale starała się ignorować (albo wmówić sobie, że to sójka). Wieczorem poszła pod prysznic i wtedy kocina zaczęła płakać tak żałośnie, … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 15 komentarzy

O BIUŚCIE I KOMODZIE

  No i tak się ciągnę przez życie, pokasłując (kiedy ta cholera mi odpuści?). Oglądam Tudorów, oczywiście moje ulubione odcinki to te, w których obcinają łeb Ance Boleyn. Uważam, że wszystkim takim Ankom Boleyn powinno się do dziś obcinać łby, … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 9 komentarzy

O KOLEJNEJ AWARII PRĄDU

Dobra, nadal kaszlę, ale zaczynam widzieć suchy ląd na horyzoncie. Śniły mi się żółwie i doszłam do wniosku, że kompletnie nic pożytecznego nie robię ze swoim życiem, więc obcięłam Szczypawce pazurki – na razie z przednich nóżek, do tylnych jednak … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 3 komentarzy

O PADLINIE

  No nie, to nie było przeziębienie od lodów. Skłaniam się ku teorii, że jednak HISZPANKA. Od soboty wyłącznie śpię, kaszlę i piję wiadra herbaty z sokiem malinowym. Bardzo ostrożnie mam nadzieję, że NIECO mi przechodzi, bo przestałam trząść się … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 8 komentarzy

O PRAWIE NIEMOŻLIWYM

  Kto się przeziębił w ponad trzydziestostopniowy upał, no kto, no kto? Tak, to ja (zabiłam Laurę Palmer). Mini fala meksykańska i siekierka na moją cześć! Zjadłam trzy łyżeczki lodów słony karmel i od dwóch dni nie mogę mówić i … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 13 komentarzy

O TYM, ŻE JEDNAK ZA GORĄCO

  Czterodniowy wypad zakończył się mocnym akcentem oczekiwania na bagaż ponad dwie godziny. Jak w Misiu – rozlegał się przez megafon dzwoneczek PIM – PIM, po czym panienka odczytywała „Pasendżer Stanisław Paluch…” – a nie, to nie ta akcja – … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 11 komentarzy