Miesięczne archiwum: Lipiec 2017

O MĘSKICH OBWODACH LOGICZNYCH I LEGO

  Wczoraj w biurowej kuchence spadła mi na łeb szklanka, którą oczywiście odruchowo próbowałam złapać, więc pocięła mi skórę. Z krwawiącymi ranami gnałam na spotkanie z koleżankami, bardzo tajemnicze, bo zwołane przez jedną koleżankę co właśnie wyszła ze szpitala. Doszłam … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 6 komentarzy

O ALOESIE I NIE TYLKO, ALE NIE NADAJE SIĘ NA TYTUŁ

  Dark times, dark times – jak mówił Eryk Cartman (o właśnie, muszę wrócić do oglądania South Parku, póki jeszcze mamy w Polsce internet! Tylko mocy przerobowych mi już nie wystarcza, i tak mam już prawie oczy na szypułkach, Netflix jest … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 6 komentarzy

O CAŁYCH DWÓCH DNIACH NAD MORZEM

  Człowiek wyjedzie na dwa dni nad morze, na DWA DNI, a tu kraj się sypie jak zupa z torebki; wróciliśmy trzymać kredens (ale ten kawałek obwodnicy Gorzowa to już powinien być oddany do ruchu). W sumie to N. jechał … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 2 komentarzy

O TYM, ŻE NIE CHCĘ SPIDERMANA

  Zostawiłam w biurze telefon. Bardzo pouczające doświadczenie. W domu co chwilę wyciągałam rękę, która przez chwilę wisiała i pozostawała w pustce. Najbardziej się martwiłam o rybki z mojej ulubionej gry, których nikt nie nakarmił, a następnie o siebie – … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 4 komentarzy

O PIÓRKU SROKI I PANTOFELKU

  Fuga u nas była na weekend, bo państwo się wybrało na wesele. Wszystko super (tylko w nocy odcięła mi krążenie w jednej nodze, bo się PRZYTULIŁA, a swoje waży, no i Szczypawka dostała sraczki, ale nie wypominam i nikogo … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 11 komentarzy

O INSTYTUCJACH, KTÓRE POWINNY ZGNIĆ

Zakończenie tygodnia miałam nieszczególne, abstrahując od bolącego bez przerwy łba. No więc mieliśmy przygodę z ZUS-em, jakoś w zeszłym tygodniu przyszło pisemko, żeby uregulować zaległe składki z – uwaga – roku 2012. Od tamtej pory parę razy braliśmy papier o … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 14 komentarzy

O TYM, ŻE CO TO MA BYĆ ZA LATO?

  Po pierwsze, kupiłam sobie podobno znakomity thriller „Lokatorka”. Rzeczywiście zaczął się nieźle, niestety dość szybko zmienił się w soft porno dla niezbyt wymagających, za to znudzonych pań bez specjalnych zainteresowań pobocznych. No i wzięłam i załamałam się, że ZNOWU … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 8 komentarzy

O TYM, ŻE JUŻ MAMY PRĄD (I LUSTRO)

  Prądu nie było trzy dni i pogrążaliśmy się coraz bardziej w mrokach średniowiecza, żeby trzeciego dnia zjeść Szczypawkę na surowo. A tak naprawdę, N. odpalił generator i podłączył lodówkę, więc przynajmniej ominął mnie pogrzeb filetów rybnych i krewetek z zamrażarki. … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 11 komentarzy