O TYM, ŻE DZIŚ LEPIEJ NIE

 

Dziś to może prewencyjnie sama sobie założę kaganiec, gdyż mam od rana taką żyłę, ale to TAKĄ ŻYŁĘ, z powodu – od wczoraj nie ma u nas prądu. Jestem tak wściekła, że pulsuje mi we łbie i widzę na czerwono. Dobrze, że w robocie przynajmniej mogę się herbaty napić.

A już było tak miło, głowa mnie prawie nie bolała i czytałam sobie „Małżeństwo idealne” (ładnie wydana książka, dużo zdjęć, ale czasem pleśń na chlebie zadaje bardziej interesujące pytania, niż pani autorka Pytlakowska).

To może zajmę się oglądaniem barów w Madrycie, żeby odczarować ciasteczka w przeglądarce i żeby nie dostać wylewu wyobrażając sobie wnętrze lodówki.

 

PS. W domu nie ma prądu, w biurze napierdala nad głową wiertarka udarowa. Zaraz kogoś zabiję syfonem do bitej śmietany.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „O TYM, ŻE DZIŚ LEPIEJ NIE

  1. ~irka pisze:

    Grożenie syfonem do śmietany? – to raczej blogerzy są w niebezpieczeństwie.

  2. ~Maura pisze:

    U nas nie ma za to wody od czterech dni.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>