Miesięczne archiwum: Czerwiec 2017

O PRZESTOJU Z POWODU AWARII ŁBA

Nic się nie odzywałam, bo przez ostatnich kilka dni  na zmianę brzęczało mi w uszach albo chciało mi się rzygać z bólu głowy. Albo chciało mi się rzygać od smaku rozpuszczalnej solpadeiny, bo mieli tylko rozpuszczalną. Przeszło dopiero dziś, jak … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 13 komentarzy

O TYM, ŻE PO STAREMU PLUS SZCZUR

Kupiłam wczoraj Szczypawce szczura w IKEA. Naprawdę nie wiem, dlaczego dopiero teraz – szczury z IKEA to najlepiej wymyślona i wyprodukowana psia zabawka na całym świecie: miękkie, z ogonem, dają się zarówno dusić, jak przytulać (wiadomo – kobieta zmienną jest, … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 9 komentarzy

O TYM, ŻE URWAŁAM KLAMRĘ I KOCHAM INTERNET

  Dzień dobry- z samego rana urwałam co prawda nieintencjonalnie klamrę od paska do dżinsów (ulubionego oczywiście) oraz boli mnie prawy bark. Może krzywo na nim spałam, a może mi odpadnie. Nigdy nie wiadomo. Pięknie się tydzień zaczął. To oczywiście … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 14 komentarzy

O ESPADRYLACH

  Właśnie zauważyłam, że tym roku nastąpił modowy atak espadryli (wiem, wiem, świetny mam refleks). Espadryle w zasadzie są sobie cichutko obecne przez cały czas, ale od czasu do czasu następuje espadrylowa kulminacja i wszyscy liczący się w modzie robią … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 10 komentarzy

O ZAGADNIENIACH BYTÓW UKRYTYCH

  A było tak (bociana dziobał szpak). Jakiś czas temu obejrzałam na jutubie filmik – kolesiowi ginęło jedzenie z lodówki i postanowił zostawić na noc ukrytą kamerę w kuchni (tytuł dla zainteresowanych – „Creeper in my apartment”). I co się … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 4 komentarzy

O PIERDOLCZYKU I ZESTAWIE

  To ja się dziś przyznam do takiego jednego pierdolczyka. Otóż czasem kupujemy desery albo jogurty w Lidlu albo Biedronce w szklanych albo glinianych naczynkach. Później je zjadamy, albo i nie zjadamy. Hiszpańskie flany, crema catalana czy natillas są jadalne, … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 16 komentarzy

O NIESPANIU BEZ SENSU

  Prawie w ogóle nie spałam w nocy, bo N. sobie pojechał w delegację (nawet nie pamiętam dokąd, chyba coś z kozą w nazwie), no więc do drugiej w nocy coś tłukło o dach, wyraźnie słyszałam próby włamania do garażu … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 9 komentarzy

O PRZERWACH W DOSTAWACH PRĄDU

  Przyjeżdżamy do biura, a tu domofon zepsuty i nie ma jak wejść. Na odsiecz przybiegła ochrona, szczękając pękiem kluczy i na wszelki wypadek z gaśnicą (przydała się – do zablokowania drzwi, bo domofon się popsuł jakoś solidnie i porządnie, … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 7 komentarzy

O TRAWNIKU

Bardzo lubię, kiedy psuje się kosiarka, bo trawnik wtedy wygląda tak: A Szczypawka na trawniku – tak (mówi, że wyszła grubo, na co ja jej, że wcale nie, na co ona – że w takim razie dlaczego mówię na nią … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 7 komentarzy

O DNIU DZIECKA I SURYKATCE

  Wczoraj wszyscy żyli Dniem Dziecka, nie wiem dlaczego – chcielibyście być znowu dzieckiem? Ja za nic na świecie. Dzieci nie mogą pić wina, jeść kury z KFC kiedy im przyjdzie ochota, za to muszą pić mleko (brrr!), chodzić na … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 10 komentarzy