O POSTRZYŻYNACH

 

Z fryzjerem jest tak, iż… nie, nie siedzę od wczoraj z kocem na głowie, ale JEST TO JEDNA Z OPCJI. Niczego nie wykluczam.

No bo chyba mnie trochę poniosło z entuzjazmem na fali pięknej pogody i powiedziałam, że od tych długich włosów mam migreny i przydałoby się na lato jakoś LŻEJ I KRÓCEJ. Aha – powiedziała pani fryzjerka i chlasnęła mi włosy do obojczyków.

DO OBOJCZYKÓW. W mojej terminologii to jak fryzura NA JEŻA. Chyba nigdy nie miałam krócej. W dodatku z wycieniowanymi kosmykami przy twarzy.

No więc od wczoraj siedzę i szarpie mnie pomiędzy „AAAA co ja najlepszego narobiłam” do „A może jest fajnie?”. Naprawdę jeszcze NIE WIEM. Zobaczy się, co z tego wyjdzie po pierwszym myciu, bo wiadomo, że prosto od fryzjera to zawsze jest ładnie, a później to bywa rozmaicie.

Na razie powtarzam sobie to samo, co Szczypawce – mianowicie jedną ze złotych myśli niedoścignionej Pierwszej: „Włosy nie kiełbasa – odrosną” i tego się obie trzymamy.

Może zmieńmy temat. To co, nowe Twin Peaks, hę?…

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

11 odpowiedzi na „O POSTRZYŻYNACH

  1. ~Ania pisze:

    Zmiany są ważne, także czekam na zdjęcie!

  2. ~Ajka pisze:

    Ej ale Kanionkowi kiełbasa rosła…

    • Barbarella pisze:

      Kanionkowi to wszystko rośnie, w związku z czym stanowi wyjątek potwierdzający regułę.

  3. ~malgo pisze:

    a gdzie jest zdjęcie?

  4. ~Sikoreczka pisze:

    Drobna zmiana nie jest zła.
    Niech inni ocenią, na pewno źle nie jest. Jest inaczej.

    A odrobinę odmienności i różności nie zaszkodzi. Tak jak piszesz – włosy to nie kiełbasa – urosną ;)

  5. ~Monika pisze:

    Mnie się te 2 pierwsze podobały. Jest klimat. A scena z moją ulubienicą, panią z pieńkiem, gdy mówi Hankowi, że nie da rady z nim pójśc…. nie wiedziałam, że ona jeszcze zagrała. Ciary.

  6. ~Abnieszka pisze:

    Obejrzałam pierwsze dwa odcinki Twin Peaksa nowego i jest spoko. Co prawda wolę przewagę zbrodni/kryminału i małego miasteczka nad metafizyką, ale w końcu najpierw agent Cooper musi wrócić na swoje miejsce. Klimat jest. Mnie ostatnio wciągnęli Amerykańscy Bogowie. Jak odpowiadała ci estetyka Hannibala z Madsem, to warto spróbować. A z idiotycznych seriali komediowych „Trial & Error” nabijający się z seriali dokumentalnych o zbrodniach i procesach – sprawa podejrzanie przypomina „Staircase” z którego pamiętam fantastyczną linię obrony jakoby do mieszkania wleciała sowa i napadła na żonę zrzucając ją ze schodów. Polecam, jeśli nie widziałaś, razem z „The Jinx – The Life and Deaths of Robert Durst”.

  7. ~anka z bzikiem pisze:

    Do obojczyków to nosi jeż długowłosy
    a nawet baaaardzo długowłosy.
    Uwierz mi na słowo, JEST FAJNIE !

  8. ~konik garbusek pisze:

    To nie szarp się już, tylko pokaż. Ocenimy uczciwie.

  9. ~anka z bzikiem pisze:

    WŁOSY NIE KIEŁBASA – ODROSNĄ !!!

    Barb, kocham cię :)))))

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>