O CZYTANIU SMUTNYCH KSIĄŻEK PODCZAS NIEPOGODY

 

Ugrzęzłam w biografii Tomasza Beksińskiego autorstwa pana Weissa. Już widać brzeg, ale wymęczyła mnie ta książka – po pierwsze dlatego, że dwie trzecie tekstu kursywą to przesada. Autor wykonał mrówczą pracę, gromadząc listy i wypowiedzi mnóstwa osób, po czym władował całość do książki – niepotrzebnie. Ale skoro już musiał, to kursywa jest bardzo niedobrym wyborem.

Książka powstała podobno dlatego, że autorowi nie podobało się, w jaki sposób został przedstawiony Tomasz w „Beksińscy. Portret podwójny” oraz w filmie. Że zrobiono z niego świra, oszołoma, a to nieprawda, Tomek wcale taki nie był. Po czym w monumentalnym tomiszczu prezentuje jedyne prawdziwe oblicze Tomasza Beksińskiego – błyskotliwego tłumacza, świetnego radiowca, wielbiciela horrorów… i faceta kompletnie nie do życia jako partner czy mąż – to ostatnie, obawiam się, wyszło autorowi zupełnie niechcący.

Bardzo przygnębiająca pozycja, razem z pogodą i katarem wepchnęła mnie w jakieś wilcze doły egzystencjalne i jedyną pozytywną rzeczą, na jaką mam ochotę po lekturze, jest ostra chińszczyzna.

I ciągle pytam N., kiedy emigrujemy na południe, a on udziela mi odpowiedzi wymijających. A ja wezmę i zwariuję z tego zimna, Drogi Pamiętniku.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

13 odpowiedzi na „O CZYTANIU SMUTNYCH KSIĄŻEK PODCZAS NIEPOGODY

  1. ~Abi pisze:

    najgorsze połączenie jak dla mnie i depresja gotowa

  2. ~Meg pisze:

    Poratujcie z trzema, jakimiś MEGA pozytywnymi tytułami,błagam.
    Na Was zawsze można liczyć.
    Ukłony.

  3. ~malgo pisze:

    Po Portrecie podwójnym miałam wyrobione zdanie o Tomaszu, więc po jego biografię nie zamierzam sięgać.

    • ~Monika pisze:

      No właśnie mi też się wydaje, że „Portret podwójny” też prawdziwie opisuje Jego osobę. Teraz jestem w trakcie „Zmagań o Beksińskiego” Piotra Dmochowskiego i czekam na Jego zdanie w tym temacie.

  4. ~Olenia pisze:

    na taką pogodę polecam super serial „Grace and Frankie” – jak tak wygląda życie po 70-tce to aż chce się żyć:))

  5. ~Pogodynka pisze:

    Teraz taka pogoda, że nie pozostaje nic innego jak czytać książki! ;)

  6. ~diabel-w-buraczkach pisze:

    A cieplo chociaz w tym wilczym dole? Jak tak, to ja tez wleze. Moge przyniesc fajny cieply kocyk.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>