Miesięczne archiwum: Maj 2017

O DZIESIĄTEJ MUZIE

Najgorzej, że następne odcinki dopiero w czerwcu (matko jedyna, już za kilka dni czerwiec! Przecież ja oszaleję z tym czasem). Pierwsze dwa były takie nieśmiało – nostalgiczne (no dobra, gadające drzewo i ta szklana klatka), wzruszyłam się na widok dawnych … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 7 komentarzy

O POSTRZYŻYNACH

  Z fryzjerem jest tak, iż… nie, nie siedzę od wczoraj z kocem na głowie, ale JEST TO JEDNA Z OPCJI. Niczego nie wykluczam. No bo chyba mnie trochę poniosło z entuzjazmem na fali pięknej pogody i powiedziałam, że od … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 11 komentarzy

O FRYZJEROWANIU

  No to Szczypawka już po fryzjerze. Łatwo nie było, bo nasza dotychczasowa pani strzyga się zlikwidowała i trzeba było szukać nowego miejsca. W innych miejscach albo strzygą tylko yorki, albo terminy na drugą połowę czerwca! Szczypawka z każdej wyprawy do … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 9 komentarzy

O BUTACH I NATURZE

  W połowie maja (POŁOWIE. MAJA) odważyłam się na odwieszenie zimowych kurtek wgłąb przedpokojowej wnęki oraz zmianę dekoracji na półkach z butami. Moimi butami. Zimowe do tyłu, letnie do przodu. Wnioski mam następujące: – naprawdę, NAPRAWDĘ nie potrzebuję kolejnych butów … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 6 komentarzy

O JAMNIKU NIE DLA KAŻDEGO

Przeczytałam świetny artykuł o jamnikach – o tym, że to rasa psów nie dla każdego. Absolutnie się z tym zgadzam, chociaż oczywiście nie zamieniłabym jamnika na żadnego innego stwora. Było sporo oczywistości, które wie każdy, kto się z jamnikami zetknął … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 15 komentarzy

O TYM, KTO ZJADŁ JAGODZIANKI

Już prawie mrówki sobie od nas poszły (długo w tym roku siedzą, ale czy ja im się dziwię? W ogóle się nie dziwię, że wolą grzać dupki w ciepłym domu, a nie trząść się w zamarzniętym mrowisku), ale N. uległ pokusie … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 13 komentarzy

O CZYTANIU SMUTNYCH KSIĄŻEK PODCZAS NIEPOGODY

  Ugrzęzłam w biografii Tomasza Beksińskiego autorstwa pana Weissa. Już widać brzeg, ale wymęczyła mnie ta książka – po pierwsze dlatego, że dwie trzecie tekstu kursywą to przesada. Autor wykonał mrówczą pracę, gromadząc listy i wypowiedzi mnóstwa osób, po czym … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 13 komentarzy

O SPOSOBIE NA ODSTRESOWANIE I KATAR JEDNOCZEŚNIE

Już prawie, prawie się wygrzebałam z kataru, ale we wtorek wpadły moje koleżanki z małą wizytą towarzyską i cała kuracja wpizdu, albowiem wyciągały mnie na taras, żeby PUSZCZAĆ BAŃKI. To nie jest przenośnia – wszyscy puszczali bańki. Żeby się ODSTRESOWAĆ. … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 13 komentarzy