Miesięczne archiwum: Kwiecień 2017

O NIEMANIU POJĘCIA

  Drogi Pamiętniku, majówkę rozpoczęłam wyhodowaniem tak zwanego gila do pasa. Jest czarująco, nos mam jak trąba, zatkane uszy i czerwone oczy. I cement z przodu czaszki. Nietrudno się domyślić, że humor nieco mi siadł. Mam ochotę tylko na gorącą … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 12 komentarzy

O REGIONIE WALENCJA W OBRAZKACH

Przed zdjęciami jeszcze dwie nader palące kwestie. Jedna dotyczy nabiału, a druga czytelnictwa, więc obie są bardzo ważne w niektórych kręgach kulturowych (np. zbliżonych do mnie). Co do nabiału, to w kartach deserów najczęściej jako specjalność regionalna pojawiały się cuajada … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 23 komentarzy

O TYM, ŻE OJCZYZNA WITA MROZEM

  Wyszłam wczoraj z lotniska, dostałam w twarz czterema stopniami Celsiusa i od razu skończył mi się optymizm i miłość do świata, uciułane pracowicie przez ostatni tydzień. Czyli od razu wróciłam do stanu sprzed wyjazdu. Przez ten tydzień żarłam jak … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 16 komentarzy

O, MASZ CI LOS

Z uwagi na tegoroczną aurę wszystkim z okazji Świąt z serca życzę jajek pod pierzynką (i to grubą i ciepłą) oraz wyjątkowo suchego i słonecznego Lanego Poniedziałku.  Transmisja zostanie wznowiona po powrocie, bo – spójrzmy prawdzie w oczy – zamierzam … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 3 komentarzy

O KOSZULI I DYLEMACIE MORALNYM

  Żelazko mi popluło na żółto białą koszulę. Wkurwiło mnie to niepomiernie, bo białe koszule jednak są podstawą mojej egzystencji; mogę sobie kupować  kolorowe bluzeczki, a i tak po chwilowym szaleństwie wyląduję w białych koszulach. Musiałam zapierać i prasować ponownie. … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 3 komentarzy

O TYM, DLACZEGO NIE WCHODZĘ JUŻ NA PUDELKA

  Właśnie ptaszek mi rąbnął o okno. Wybiegłam sprawdzić, czy żyje (chyba żyje, bo nie leżał na ziemi, chyba żeby go co zeżarło, ale w dziesięć sekund?…). Ciekawe co sąsiedzi powiedzą na babę w polarowych dresach, co wypada na taras … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 16 komentarzy

O ARMAGEDDONIE, KTÓRY MNIE NIE OBCHODZI

  A w ogóle to zapomniałam się pochwalić, że w tym roku przechytrzyłam system i zrobiłam mrówkom paśnik. Na najmniejszy i najbardziej płaski talerzyk, jaki znalazłam, nasypałam brązowego cukru (białego cukru nie chcą – sprawdzałam) i one teraz siedzą w tym … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 10 komentarzy

O TYM SAMYM, W KÓŁKO

  No i tak. Pies nadal śpi mi na głowie, głowa nadal boli, a ja nadal dużo czasu poświęcam na rozmyślania (np. jak zostać seryjnym mordercą nie wychodząc z domu). Chociaż ostatnio hiszpański przyjaciel N. poprawił mi humor, nie powiem. … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 8 komentarzy

O WYKWICIE WIOSNY I BRAKU WRAŻLIWOŚCI NIEKTÓRYCH

  No i proszę, jaka się Majorka zrobiła niespodziewanie. Zielone pączki na różach są coraz większe z godziny na godzinę. N. się przebrał za Predatora i zasuwa na rowerze (dlaczego kiedyś, żeby jeździć na rowerze, wystarczyło założyć jakieś w miarę … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 7 komentarzy