Miesięczne archiwum: Luty 2017

O BRAKU ŚWIATŁA I BRAKU PROPOZYCJI DLA OKIEN

Piękny wschód słońca dziś był. Mam porównanie, bo albo budzik N., albo pieska brzuch dzwonią na długo przed świtem, dzięki czemu zazwyczaj oglądam różanopalcą Jutrzenkę, czy tego chcę, czy nie. Za to wczorajszy cały dzień to była jakaś masakra, nie … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 17 komentarzy

O TYM, ŻE NIE WIEM JAK PRZEŻYĆ

  Wyskoczył mi link do tekstu „Jak przeżyć przedwiośnie?”. Gdyby nie to, że nie mam siły czytać, to chętnie bym się dowiedziała jak. Bo jadę na oparach. Nawet wyć pod stołem już nie mam siły ani ochoty. Czuję się jak … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 6 komentarzy

O CZESKICH SŁODYCZACH I PRZYCZYNIE ZNIKANIA

Nie ukrywajmy, że trochę zniknęłam z życia i całej reszty, bo dostałam konto na Netflixie, a że mają sporo seriali BBC, to wiadomo. Teraz to już całkiem skamienieję w pozycji siedząco – wyłupiastej albo dupa mi pęknie. Do poduszki czytam … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 17 komentarzy

O FILMIE I BARSZCZU

  No więc po weekendzie jest niezbyt. Pogoda jaka jest, to każdy koń widzi, na dodatek babcia chora, a ja gruba i pies gruby. Wczoraj to mi się tak smutno zrobiło, że jestem niska, tłusta i bez sensu, że zjadłam … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 19 komentarzy

O NIESIKANIU I KOCYKU

  Dziękuję za bezcenne porady; jak człowiek ma problem, to najlepiej zdać się na mądrość ludową (i wtedy np. na forum Kafeteria wytłumaczą, jak leczyć raka ciecierzycą). Umówmy się co do jednego – sikania na ręce nie będzie. Może niektórzy … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 8 komentarzy

O RĘCACH ZMALTRETOWANYCH ZIMĄ

  Bardzo dziękuję za namiar na warsztaty (a gdyby tak zwołać zacną grupę, zarezerwować te warsztaty w jednym terminie i bardzo AKTYWNIE uczestniczyć w zajęciach?), tylko że ja jestem kobieta uległą, bo przecież dużo leżę. Oprócz tego, że ciągle mi … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 25 komentarzy

O STARZENIU SIĘ

  No więc wczoraj po osiemnastej wciągnęłam kebab. Bardzo dobry (po zjedzeniu miałam wrażenie, że połknęłam rozżarzone smocze jajo – czyli bardzo dobry). Nie zasnęłam przez całą noc, tylko kontemplowałam sufit i sens życia – jestem dziś gotowa na najbardziej … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 11 komentarzy

O WŁOCHATEJ WĄTROBIE I PODZIĘKOWANIA

Coś mi niewyraźnie od wczoraj, więc raczę się gorącym Theraflu (a zaprzyjaźnione BARDZO WYSOKO postawione źródła donoszą, że niedługo będzie w sprzedaży nowy Theraflu z podwójną dawką truci… znaczy, SUBSTANCJI CZYNNEJ w składzie – już się nie mogę doczekać!). Mniam, mniam. I … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 5 komentarzy

O PYTONIE I KONTUZJI

  Tak się złożyło, że N. znowu sobie śmignął w delegację, a ja z psem. Który na zmianę ma depresję spowodowaną nieobecnością pańcia albo się każe głaskać. Głaszczę, pocieszam i pół nocy nie śpię, bo najpierw słyszę włamywaczy, a jak … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 18 komentarzy