Miesięczne archiwum: Listopad 2016

O ROZRYWKACH WYNIKAJĄCYCH Z PSA I ŚWIETLE

  Ludzie, wódki… Nie, wódki nie – od wódki puchnę i na drugi dzień chodzę jak zombie; jakiejś innej używki, dużo! (Tylko nie żabę – kolejny narkotyk z serii „co się dzieje z tym światem” – wciera się żabę, dwanaście … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 6 komentarzy

O KRÓTKIEJ BYTNOŚCI W BALNEARIUM

  W międzyczasie tak nam się życie ułożyło, że byliśmy nad morzem, cała trójka. Jechaliśmy w piątek w TAKIEJ mgle, że ze cztery razy pytałam N., czy aby na pewno dobrze skręcił na autostradzie, żebyśmy nie wyjechali pod Giewontem! Na … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 11 komentarzy

O SKŁADZIE PIŻAM I MALARSTWIE UŻYTKOWYM

  Noc niezbyt. Śniło mi się, że na jakimś przyjęciu siedzę obok teściowej; obudziłam się ze zdrętwiałą lewą połową ciała – widocznie przyklapnęłam sobie przez sen jakąś żyłkę czy nerwik. Oto, jak mój mózg przetwarza sygnały: paraliż = teściowa. Coś … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 6 komentarzy

O MĘSKIEJ ODZIEŻY I POWROCIE JACKA BAUERA

Najpierw kącik niedzielnej poezji: „Poszłam z psem na spacer do lasu. Poślizgnęłam się na gównie. Dobrze, że miałam kalosze.” I to by było na tyle, jeśli chodzi o moje wychodzenie z domu w celach zdrowotno – kondycyjnych. Przysięgam, że nie … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 16 komentarzy

O SPANIU (TAK JAKOŚ WYSZŁO)

  Obudziło mnie w nocy głębokie, basowe chrapanie jakiegoś obcego faceta w MOIM ŁÓŻKU. Gdybym miała sporządzić portret pamięciowy na podstawie tego chrapania, to bym powiedziała, że to koleś wyglądający jak ten grubszy z „Flipa i Flapa” (czy ktoś wie, … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 3 komentarzy

O LEKKIEJ OHYDZIE SPOŻYWCZEJ I MILCZENIU BIEDRONEK

Jak kto wrażliwy, to niech lepiej nie czyta. No więc wybrałam się z moimi koleżankami na tetatet do lokalnej pizzerii. Dawno się nie widziałyśmy, a było parę spraw do omówienia, no to przecież nie będziemy kłapać o suchym pysku i … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 9 komentarzy

O FILOZOFII PŁYNĄCEJ Z PIECA I OJCU PRADZIADKA

  Spadł pierwszy śnieg (niech go jasna cholera) i dokładnie w tej samej chwili piec odpalił kaloryfery. Więc może nie jest popsuty, tylko to była część większego planu, której ja nie widzę, bo jestem jego częścią (jak w fizyce kwantowej). … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 13 komentarzy

O MOCNOJESIENNYCH NASTROJACH I WSTRĘTNYM JEDZENIU

  Dziś rano – samochód już warczy, N. energicznie skrobie szybę, a ja niezwykle mało energicznie zapinam psu szelki w przedpokoju. Za chwile wpada N: – Nie ubieraj się jeszcze, bo nie wiem, gdzie położyłem kluczyki od samochodu. – No … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 19 komentarzy

O FRAZACH Z WYSZUKIWARKI ORAZ HORROR

  Frazy z wyszukiwarki, które doprowadziły do mojego bloga w ostatnich dniach: – nie da się odkisić ogórka; – opierdolić nietoperza; – wódka z czekoladą na gorąco; – zmarzłam. Tak, dokładnie tak – to jest właśnie taki blog, nie inaczej. … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 11 komentarzy

O TRZĘSIENIACH ZIEMI I MIŁOŚCI MIĘDZYGATUNKOWEJ

  Wpadł mi w ręce… hm, ręce? W przeglądarkę internetową artykulik o trzęsieniach ziemi we Włoszech, rozpoczynający się pytaniem, czy można się spodziewać, że one w najbliższym czasie się skończą. Otóż, te trzęsienia ziemi biorą się z tego, że dwie płyty … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 3 komentarzy