Miesięczne archiwum: Październik 2016

O TRUDNOŚCIACH TECHNICZNYCH

  Mamy nad stołem taką lampę z trzema żaróweczkami, które często się przepalają. Takie małe, płaskie, z wtyczką na końcu, trochę jak USB, bardzo wrażliwe na wahania napięcia, a u nas na wsi szafują tym prądem dość hojnie – fazy … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 11 komentarzy

O MOSZNACH

Dziś powrót jednego z ulubionych wątków, którego dawno nie było, a przecież już koniec października, więc nie może być tak, że nic się w tym temacie nie dzieje. No więc dzieje się i otóż właśnie PIEC SIĘ SPIERDOLIŁ. Tak, ten … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 23 komentarzy

O LUKSUSIE WSTAWANIA O PIĄTEJ

  No bo dziś to luksus – dopiero o piątej pobudka. To znaczy, nie licząc tych dwóch spacerów w nocy (mówiłam – nie karm psa tak późno? Mówiłam. Karmił? Karmił, więc reklamacji nie uwzględnia się). O piątej rano to już … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 22 komentarzy

O TYM, CO DALEJ

  A wczoraj miałam taką rozrywkę, iż wstawszy o godzinie wpół do czwartej rano (w nocy, właściwie, do rana to jeszcze HO HO!), bo pańcio jechał w trasę, musiałam natychmiast zaspokoić psa gastrycznie. Potykając się o własne wory pod oczami, nakładałam … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 9 komentarzy

O TYM, ŻE TROCHĘ NIE OGARNIAM RZECZYWISTOŚCI CHWILOWO

  Chyba weszłam wirusowi na ambicję i postanowił jednak mnie – mówiąc kolokwialnie – zaliczyć, bo od dwóch dni nie mam siły podnieść ręki oraz bolą mnie wszystkie stawy. Wypiłam właśnie saszetkę Vicks – ohydna w smaku, co prawda nie … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 4 komentarzy

O JESIENI – WYBRANE ZAGADNIENIA

  Łatwo powiedzieć - zaprzyjaźnij się ze swoim duchem. Chyba wszyscy wiemy z literatury i filmu, że zaprzyjaźnianie z duchami może się skończyć BARDZO RÓŻNIE. A to mieszkaniem w opuszczonej kotłowni; a to widzeniem zmarłych (co wszakże nie jest takie najgorsze, … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 8 komentarzy

O TYM, ŻE PSYCHIATRYK RACZEJ MNIE NIE MINIE

  Na pamiątkę wakacji kupiłam sobie spodnie. Przez całe lato takich szukałam, ale były głównie z wiskozy albo poliestru, albo nie w moich kolorach, a w Desigualu za prawie trzy stówy, co uważam jednak za lekką przesadę. Tymczasem wchodzimy przed … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 22 komentarzy

O SKUBANIU KOZY

  Ogrzewanie się włączyło, a przednia szyba w samochodzie była dziś rano do skrobania. N. sadystycznie odczytuje mi pogodę z ajfona „Corralejo 26, w nocy 22 – a pamiętasz jak powiedziałaś, żebyśmy już poszli z plaży, bo masz dosyć?” i … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 3 komentarzy

O PLAŻY

  – A pamiętasz, jak – powiedziałam któregoś dnia do N., uklepując piach pod ręcznikiem w negatyw mojej anatomii, żeby się wygodnie uwalić na brzuchu i żeby nic mnie nie dźgało w strategicznych miejscach – jak kiedyś tu przyjeżdżaliśmy i … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 13 komentarzy

O TYM, ŻE JESTEM, ALE NIC WIĘCEJ

  Daję znać, że już jestem (choć Fuerteventura nie chciała nas wypuścić, samolot opóźniony kilka godzin). Prawdziwa notka będzie jutro, bo dziś przecież strajk. Nawet jeszcze nie zmarzłam, nie wiem – czy dlatego, że jeszcze w miarę ciepło, czy też … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 6 komentarzy