Miesięczne archiwum: Wrzesień 2016

O TYM, ŻE LARY I PENATY CHCĄ NAS ZATRZYMAĆ

  Jak to dobrze, że zaraz jedziemy. N. się odklei od papierów i telefonu – prawie zapomniałam, jak to jest mieć męża z dwojgiem uszu, bo ciągle przynajmniej jedno ma zasłonięte. Ja się odkleję od naszej smutnej rzeczywistości, która z … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 6 komentarzy

O KLĄTWIE I ZIMNIE

  Od dwóch dni się zbieram, żeby napisać o Klątwie Ziemniaka, ale jest mi tak zimno, że w ogóle do niczego się nie nadaję – niczego, co wymaga wylezienia spod koca. W domu zmuszam N. do palenia w kominku, a … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 16 komentarzy

O RÓŻNICACH CHARAKTERÓW

  Szpilmanowa podprowadziła mi paczkę wacików. Kupiłam w promocji trzypaczkowe kombo, po czym od razu kilka dni później jedną paczkę gdzieś wcięło. N. nie posądzam, a gdyby to była Szczypawka, to wydałoby się najpóźniej następnego dnia (jamniki, tak jak politycy, … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 6 komentarzy

O NOWYM MOTTO

  No i po bólu. Dostałam mnóstwo życzeń, niezasłużonych komplementów oraz złote jajo z jakimś mega magicznym balsamem wewnątrz. Nasmarowałam się nim od rana i czuję się piękna (na wszelki wypadek nie sprawdzam w lustrze, bo i po co – … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 3 komentarzy

O TYM, ŻE… NO.

  Dziś będzie temat zastępczy, ponieważ już jutro TEN DZIEŃ – nie, żebym od razu popadała w histerię, ale jakoś tak no wiecie. Czy to jest powód do radości?… No dobra, kilka osób by powiedziało, że jak najbardziej – chociażby taka … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 12 komentarzy

O BORSUKACH, PYTONIE I RÓŻNE TAKIE

  Od kilku dni zastanawiam się, gdzie by tu zamieścić ogłoszenie, żeby adoptowała mnie miła rodzina borsuków. Dotarłam w moim życiu do momentu, kiedy najbardziej atrakcyjną ścieżką kariery wydaje mi się adopcja przez borsuki. W piątek przeczytałam informację o tym, … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 7 komentarzy

O SPINCE

  Coś mnie użarło w oponę na brzuchu. Nie jest to miłe, tym bardziej, że wyobraźnia mi kłusuje i wizualizuje złożone tam jaja, z których wykluwają się larwy pożerające mnie od środka. Na razie posmarowałam fenistilem i chętnie bym połknęła … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 14 komentarzy

O TYM, ŻE HJUSTON, MAMY WIEWIÓRKĘ

  Moje uczucia do pająków są złożone. Na facebooku ja i pająki mielibyśmy status „to skomplikowane”. Nie zabijam i nie pozwalam zabijać pająków – zazwyczaj są wynoszone w słoiku. Boję się ich, ale nie wszystkich jednakowo – na przykład, nic … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 9 komentarzy