Miesięczne archiwum: Maj 2016

O KOLORZE CZŁOWIEKA

Od samego rana zatłukłam widliszka w sypialni i nie jest mi z tym komfortowo. Czy one muszą WŁAZIĆ? Nie może każdy pokojowo spędzać czasu u siebie? Niedobrze mi. W dodatku, jak co roku o tej porze, jestem trochę załamana moją … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 10 komentarzy

O TYM, ŻE POGODA ŁADNA, A JA MIĘKNĘ

  Po czym poznać, że wiosna już pełną gębą? Ano po tym, że jak się wysunie nos z domu, to słychać „bzzzz, bzzzz”, zaraz coś na człowieku siada, a z wielkiej sympatii użarło mnie w policzek i wyglądam niesymetrycznie. Oraz … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 11 komentarzy

O NIEBEZPIECZNYCH WITAMINACH

  W weekend dopadły mnie witaminy; zawsze powtarzam, że witaminy to małe podstępne bestie, razem z kaloriami stanowią bandycki duet prowadzący działalność przestępczą wymierzoną w ludzki organizm. Strułam się młodą kapustką, w której jak się okazało poniewczasie nad młodością przeważyła … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 7 komentarzy

O ROZDEPTANEJ AMEBIE

  Drogi Pamiętniku, nic nie piszę, bo nie mam na nic siły i się ciągnę przez życie jak lekko rozdeptana ameba czy jakieś inne galaretowate plugastwo. Chełbia, na przykład. Chełbia modra. Dziś N. mnie zapytał, jak wracaliśmy z roboty, czy … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 4 komentarzy

O TYM, ŻE POZBYĆ SIĘ KRASNOLUDKA NIE JEST ŁATWO

  No ja nie wiem, komu bliżej do tego domu opieki. Wczoraj pamiętałam, że koniecznie mam COŚ kupić. Coś takiego użytkowego, codziennego, co jest ciągle potrzebne i musi być w domu, bo inaczej będzie niewesoło. O matko, jak się męczyłam … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 15 komentarzy

O PRZEMIJANIU I O TYM, KTO WYŻERA MŁODE ZIEMNIAKI

  Już wiecie co. Ja wiem, że wszyscy umrzemy, ale żeby Maria Czubaszek i to tak młodo?… (Z drugiej strony, ile już osób odeszło, o których myślałam, że świat bez nich się skończy – Irena Kwiatkowska, Sławomir Mrożek, Stefania Grodzieńska, Stanisław … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 8 komentarzy

O TYM, ŻE CZARNE SAMOCHODY SĄ BEZ SENSU

  Mój niezmiennie czarujący mąż nosi obandażowany palec dumnie i wysoko i każdemu chętnie opowiada, co mu się stało. Otóż, JA GO NAPADŁAM – z nożem. I on odruchowo podniósł ręce, żeby zasłonić twarz (w tym momencie pokazuje, jak zasłaniał). … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 13 komentarzy

O PIŁOWANIU TOROWISKA I CZEPIANIU SIĘ KRÓWEK

Hm. Wygląda na to, że naprawiłam „kino domowe”. Oczywiście całkowicie przypadkiem – niechcący usiadłam na pilocie i pokazało mi się na ekranie, czy chcę wyłączyć playback. Nie wiedziałam, czy chcę, a że z natury jestem przekorna, to nacisnęłam „NO”. I … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 40 komentarzy

O NADCHODZĄCEJ UROCZYSTOŚCI I MAŁYM ACZ KRWAWYM WYPADECZKU

  No i najmniejsza kuzyneczka z naszej rodziny idzie za mąż, tym samym SKOŃCZYŁA SIĘ PEWNA EPOKA. Najmniejsza nie znaczy, że nieletnia i np. przedsiębiorcza rodzina sprzedaje ją jakiemuś śliniącemu się drabowi za przysłowiowe pińcet, tylko po prostu najmłodsza, a … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 2 komentarzy

O ZAGADCE LOKALOWEJ

  Nie, to jest niemożliwe, żeby na moim blogu pojawiła się informacja o tym, że BIEGAM. Nie na serio (i na pewno nie na trzeźwo). Jeśli MIMO WSZYSTKO kiedyś się pojawi, to może oznaczać jedno z dwojga: – albo mnie … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 7 komentarzy