Miesięczne archiwum: Październik 2015

O DUCHU I CEBULI

  Czasem to mi się wydaje, że jestem jak Nicole Kidman w „Innych”, czy raczej jak Geena Davis w „Beetlejuice” – jakimś bytem równoległym, który mieszka w domu z moim mężem i N. nawet wyczuwa moją obecność, zdaje sobie sprawę, … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 23 komentarzy

O WEJŚCIU W NOWY SEZON

  (Dziś od rana coś wiercą, więc czuję wszystkie zęby oraz nieokreśloną tęsknotę za czasami bez zaawansowanych urządzeń elektromechanicznych) (oraz za flaszką). No no no. Ale się „Żona idealna” zaczęła – Denny Duquette w miejsce Kalindy, powiadacie?… No zobaczymy, niech … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 6 komentarzy

O PRZEJEDZONYM PSIE I WPŁYWIE POGODY

  Wieczór wyborczy najtrafniej podsumował mój pies, puszczając dorodnego pawia w poprzek kanapy (na szczęście przykrytej kocykiem z IKEA; to kolejna rzecz, bez której NIE MAM POJĘCIA jak kiedyś ludzie żyli – kocyki z IKEA, którymi można się owinąć, wszystko … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 3 komentarzy

O TRENDACH ZNICZARSKICH

  No dobra. Już mi trochę opada ten poziom optymizmu, radości życia i umiłowania bliźniego, i bardzo dobrze – bo mój pesymistyczny, narzekający organizm nie jest przyzwyczajony do takich ekstremów. Mogłabym oślepnąć, jak od oddychania czystym tlenem, albo szyszynka by mi … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 10 komentarzy

O ŻALUZJI Z NIESPODZIANKĄ, RYBACH – LUDOJADACH ORAZ LEKTURACH

  Przed wyjazdem udało nam się usunąć usunąć z chałupy potencjalne zagrożenie biologiczne, które mogłoby nas przywitać po powrocie, typu – puchate pomidory, błękitny i opalizujący chleb, spleśniały ziemniak, płynąca wesoło sałata; nawet z lodówki wywalone zostały potencjalne punkty zapalne, … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 12 komentarzy

O ŁADOWANIU AKUMULATORÓW

  Oczywiście, pies upasiony do figury piłki do rugby. Jak ją wczoraj odbieraliśmy, to cała pachniała jakimś pieczonym mięsem. Widocznie zajadała tęsknotę za pańciem. Teraz dieta – i dla niej, i dla nas, bo też zajadaliśmy (tęsknotę i kalmary). Matko, … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 18 komentarzy

O ATRAKCJACH NA OSTATNIEJ PROSTEJ

  No więc OCZYWIŚCIE przed samym wyjazdem mamy zaliczone występy gościnne Szczypawki pod tytułem „Nie chcę jeść, nie dotykaj mnie, boli mnie dupa”. Jako urodzona optymistka, od razu miałam wizję powtórki z przetoki (tez przedwyjazdowej, przypomnę) – rozszarpanych ran, zastrzyków … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 7 komentarzy

O TYM, ŻE NIECH MNIE KTOŚ WALNIE W ŁEB

  No i wysłali. Się okazało, że nieszczęsne „Na szpulce niebieskiej nici” ma przesuniętą datę premiery (we wszystkich sklepach, nie tylko w Merlinie) i o. Mnie jest Merlina szkoda, bo z pionierskiego, dobrego sklepu z książkami i filmami – a … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 30 komentarzy

O JESIENI, SOLPADEINIE I BUTACH DLA KONIA

  W biurze grzeją. W Biedronce znicze. W Lidlu pobili się o kurtki. Ach, te współczesne atrybuty jesieni!… Lato mnie rozbestwiło dość znacznie – prawie zapomniałam, gdzie trzymam solpadeinę. Niestety z nadejściem jesieni musiałam sobie w ekspresowym tempie przypomnieć – … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 14 komentarzy

O SUSZENIU I SERIALU

  N. powiedział żeby suszyć, to suszę. Ale co z tym zamierza robić, to nie wiem. Zje się może jedna przez całą zimę, bo one są przeraźliwie ostre. I to nie takie ostre ze smakiem, jak papryczki jalapeno, tylko – … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 8 komentarzy