Miesięczne archiwum: Wrzesień 2015

O INAUGURACJI SEZONU GRZEWCZEGO

  Od wczoraj grzejemy (zapisać: początek sezonu grzewczego – 29 września – i teraz tak do połowy maja!… Widać, jak mi zęby rosną?). Jesteśmy z piecem na etapie wzajemnego obwąchiwania się i ostrożnej wymiany uprzejmości – na razie ugrzał, co … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 8 komentarzy

O TYM, ZE WSZYSTKO MNIE DENERWUJE W TAKIE ZIMNO

  „Wyniosłem z garażu największego pająka, jakiego w życiu widziałem” – powitał mnie w niedzielę rano N. W wiaderku wyniósł; na słoik był za duży. Poprzedniego dnia osobiście piznęłam przez całą chałupę psią miską, w której siedział kątnik. Na lanczyk … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 24 komentarzy

O TYM, ŻE Z TĄ KARMĄ TO CHYBA COŚ NIE TEN

  Miałam taki plan, że ten drań (piec – chodzi mi o stary piec) postoi na podwórku, a ja z kuchennego okna, popijając herbatkę, będę patrzyła jak pada na niego zimny jesienny deszcz. Od czasu do czasu rzucę w niego … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 13 komentarzy

O REZOLUTNYM PIESKU

  – Cześć! Mam na imię Szczypawka i najbardziej lubię ośmiornicę, sery, surową wołowinę i wodę z ogrodu z miski dla ptaszków, najlepiej taką kilkudniową – czyli wszystko, po czym mam później sraczkę. Paniusia mówi czasem, że jestem podobna do … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 8 komentarzy

O CEBULI, PREZENTACH I STALKUJĄCYM WODECKIM

  Weekend zaczął się od wysłania N. do lokalnego sklepiku po cebulę, ponieważ musiałam zrobić karmelizowaną cebulę do hamburgerów na sobotę, a w koszyku leżały tylko cztery sztuki. Do czterech cebul to nawet nie ma co z łóżka wstawać – … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 15 komentarzy

O GWIAZDACH – FUTBOLU I NIE TYLKO

  No więc. Agnieszka Fitkau – Perepeczko zniechęciła się do młodszych kochanków. Dopiero teraz?… Ja w ogóle jestem nieprzekonana do instytucji kochanka jako takiego (po co to komu?… Nie dość, że z mężem się człowiek użera, to jeszcze drugiego sobie … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 11 komentarzy

O TYM, DLACZEGO NIENAWIDZĘ ELEKTROWNI I ŻE ZAMIENIŁ STRYJEK

  Ciepła woda objawiła się wczoraj o 22.47 – jeszcze sześć minut, a chyba bym eksplodowała. To chyba oczywiste, że jeśli przychodzą fachowcy zainstalować i uruchomić piec, na co czekaliśmy pół roku (specjalne podziękowania dla gazowni), to WŁAŚNIE TEGO AKURAT DNIA, … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 10 komentarzy

O TYM, ŻE POSTANOWIŁAM NIE NARZEKAĆ

  No więc, Drogi Pamiętniku, z gośćmi to u nas jest tak, że zawsze po wizycie zostaje mi więcej jedzenia i alkoholu netto, niż przygotowałam. Chyba nikt we mnie nie wierzy kulinarnie, bo przynoszą swoją wałówkę (moja szkolna koleżanka, jak … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 7 komentarzy

O TYM, ZE NIEUCHRONNIE ZBLIŻA SIĘ SEZON ZWANY „DO DUPY”

  Hm, pomyślmy co u mnie. Chyba doprawdy nic nowego. Gości mamy w sobotę. Hiszpańskich współpracowników N. Dowiedziałam się o tym dość przypadkowo – jak zwykle zresztą, bo mechanizm jest taki: N. zwykle impulsywnie i pod wpływem nastroju chwili zaprasza … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 2 komentarzy

O TYM, CO WOLNO ROBIĆ PODCZAS WOJNY NUKLEARNEJ

  Zapadłam się w sobie z tego zimna jak purchawka. Stara purchawka, którą notabene jestem i nie ma co udawać, że nie. Howgh. Z życia starej purchawki: w dalszej rodzinie N. skandal obyczajowy – niedawno poślubiona panna właśnie z płaczem … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 18 komentarzy