Miesięczne archiwum: Sierpień 2015

O TYM, ŻE ŁEB MI PĘKA

  No i tak. Ponieważ, jak wiadomo, prawa Wszechświata są takie, że jak jest miło i dobrze, to natentychmiast dla równowagi musi się coś spierdolić, bo taka jest natura przyciągająco – odpychającego pola uniwersalnego, to właśnie wylizuję sobie przydatki po … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 17 komentarzy

O TYM, ZE HURA!

  Ugotowana została zorza. „Zorza” w tym kontekście wymawia się nie jak „zorza polarna”, tylko „z” czytamy jak skrzyżowanie „t” i „c” z przygryzieniem języka, identycznie jak w słowie „Zara” – proste, prawda? Chodziła za mną od jakiegoś czasu i … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 4 komentarzy

O TYM, CO W POWIETRZU

  A idźta z tym kucykiem co mają wyjść loki. Najdłużej go utrzymałam na łbie 15 minut – albo dostaję migreny z aurą i świetlistym halo dookoła przedmiotów, albo co chwilę mi się to rozwija i wyłazi ze spinki na … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 11 komentarzy

O… TAK RÓŻNIE, TROCHĘ SIĘ NAZBIERAŁO

  Ale nie samymi włosami człowiek żyje i całe szczęście (chociaż bardzo bym chciała mieć taką składaną teleskopowo fryzjerkę do noszenia w torebce albo walizce, żebym mogła ją ze sobą wszędzie zabierać) (i tak pokazała mi niezły patent na hollywoodzkie … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 18 komentarzy

O PONIEDZIAŁKU PEŁNYM WRAŻEŃ

  A od poniedziałku – Szczypawka ma żyrafkę Sophie od cioci Małgo. Chyba widać, że jest to miłość od pierwszego zapiszczenia (dobrze, że ta żyrafka wydaje takie przyjemne dla ucha dźwięki, bo słyszę je bez przerwy od kilku godzin i … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 15 komentarzy

O UPALE ORAZ O POLITYCE – NIE BĘDZIE PISANE ;)

  Śniło mi się, że malowałam paznokcie. Może dlatego, że kilka dni temu, jadąc do pracy, mijaliśmy w korki jeden samochód… Jechał trochę dziwnie i mój energiczny mąż zdążył wysłać pod adresem kierowcy komplet błogosławieństw, kiedy wreszcie go mijaliśmy – … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 3 komentarzy

O LISKU

  Rozbebeszyłam półkę z ubraniami, które poprzedni raz miałam na sobie na Kanarach. Komputer się nagrzewa, na szczęście są książki, które nie dość, że się nie nagrzewają, to jeszcze można się nimi powachlować. Z atrakcji lokalnych mamy nocnego lisa. Tak … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 14 komentarzy

O ZACHOWANIU SIĘ W UPALE

  Podczas wielkich upałów psa schładzamy:   Wystawiamy gdzie możemy miski z wodą dla wszystkiego, co żyje – bo jeśli żyje, to pić musi. Oraz pilnujemy, żeby wszyscy mężczyźni pod naszą jurysdykcją, poza plażą, basenem i własnym ogródkiem, nosili koszulkę. … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 17 komentarzy

O… NO – BĘDZIE TROCHĘ TURPISTYCZNIE

  Wczoraj w nocy piesek pisnął, przeciągnął się i zażyczył sobie na spacer. Patrzę na telefon – za kwadrans trzecia – o nie, piesku, za żadne skarby świata o tej godzinie nie ruszamy się z sypialni – boję się, duchy … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 3 komentarzy

O NIEDUŻEJ ZADYMIE DOKUMENTALNEJ

  Udało nam się ostatnio zafundować sobie kilka słabo przespanych nocy – zgubiliśmy ważny dokument. Naprawdę WAŻNY – z metalowymi dziurkami; jak coś ma metalowe dziurki i sznurek, to jest BARDZO WAŻNE, fpizdu ważne i trzeba tego PILNOWAĆ. Aha, i … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 10 komentarzy