Miesięczne archiwum: Lipiec 2015

O POMIDORACH

  Oto, dlaczego szukam przepisów na pomidory:   Sąsiad ma wysyp i N. dziś dostał od niego taką porcyjkę. My mu przywozimy nasiona z wojaży, a później dostajemy gotowe wyhodowane – złoto, nie człowiek. Bardzo mi odpowiada taka współpraca, ale … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 9 komentarzy

O PRZEPISACH ORAZ ZJAWISKU NIEWYJASNIONYM

  Dostaliśmy od Państwa Zebrów książkę kucharską Haliny Szymanderskiej z podziałem na dania regionalne. Bardzo jest gruba i przyjemna, warto mieć dla samych przepisów na regionalne dania z ziemniaków, a z większych ciekawostek znajduje się tam przepis na rosół królewski. … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 7 komentarzy

O ODSTAJĄCEJ NODZE

  Drogi Pamiętniczku, na imieniny zaplanowałam grilla w niedzielę. W międzyczasie (a właściwie w nocy z soboty na niedzielę) temperatura spadła o jakieś czterdzieści stopni, z tropików przenieśliśmy się na Bornholm, ale JA MIAŁAM ZAPLANOWANEGO GRILLA, więc twardo trzymałam gości … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 18 komentarzy

O GADŻETACH PSICH I KOŃSKICH

  Królik z brązowym ryżem i fasolką szparagową. Kurczak z mango i batatami. Sarnina z cukinią i bakłażanem. Gęś z ziemnaczkami i jabłkiem. Bażant z dynią i makaronem. Cielęcina z makaronem i pomidorami. Nie, to nie są moje wspomnienia z ostatniego … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 18 komentarzy

O BURZY I NAPALMIE

  No więc, zaczęłam oglądać drugi sezon „Detektywa”, zamiast jak dorosły i odpowiedzialny człowiek poczekać, aż będą wszystkie odcinki. Po mękach oczekiwania na kolejny odcinek „The Fall” i „Broadchurch” stwierdziłam, że nigdy więcej – obyczajowy to jeszcze, ale serial kryminalny … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 8 komentarzy

O POBUDKACH SOBOTNICH I LECZO

  Koleżanka na fejsie pyta się, czy spać nie mogę w sobotę. MOGĘ! Mogę i spałabym! Co z tego, kiedy psina robi apele o piątej rano – „Cześć! Kocham cię, tu mnie pogłaszcz. Co na śniadanie?”. Że nie wspomnę, że … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 7 komentarzy

O POTRZEBIE JEDZENIA MASŁA I KOTWICY

  Wczoraj to miałam taki dzień, że niewiele brakowało, żebym zeżarła kostkę masła albo pół kilo boczku (odkroiwszy chudą część, samo tłuste), bo naprawdę. Już pominę Urząd Skarbowy, bo się przyzwyczaiłam. Niedługo będę dla nich stawiać talerz na stole przy … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 11 komentarzy

O TRAMPOLINIE I PRZĘDZIORKU – C.D.

  Piesek się przestawił na czas skandynawski i budzi nas codziennie o piątej rano. Umówmy się – nie jest to moja ulubiona godzina. Jak trzeba, to wstaję, ale ogólnie wolałabym raczej później. A tu pies ma nagły przypływ miłości i … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 5 komentarzy

O NIEMANIU PASZPORTU I NIESTETY NIE O TEŚCIOWYCH

  Lewa ręka mnie swędziała i proszę, Urząd Skarbowy przysłał forsę. W dodatku na poczcie przepuściła mnie pani Emerytka, bo ja to tylko z papierkiem po odbiór, a ona ma całą stertę rachunków. Świat się kończy, więc tym bardziej lecę … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 6 komentarzy

O KURCZAKU I DZIĘCIOLE

  Uprzejmie informuję, że pieczone kurczaki z „Renesansu” są tak dobre, jak wieść niesie. Soczyste, kruchutkie i świetnie przyprawione. Za to frytki mnie nie uwiodły, choć niby belgijskie, połowa twarda, przypalona i pusta w środku; jakoś ostatnio wolę w wersji … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 11 komentarzy