Miesięczne archiwum: Styczeń 2015

O TYM, ŻE ŚWIAT ZASKAKUJE I W SUMIE DOBRZE

  To ja sobie rano jadę normalnie do biura, z psem na kolanach, niczego nie podejrzewając, a tu redaktor Nogaś z panem redaktorem Mannem wdają się w dyskusję na temat nagłówka „Była dziewczyna Szyca jest w ciąży z bratem chłopaka … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 18 komentarzy

O TYM, ŻE NIE MOGĘ ŻÓŁWIA

  Przez Broadchurch dostanę zawału, a na pewno zacznę znowu obgryzać paznokcie. Ponosiłabym mojego gwiazdkowego żółwia, ale z uwagi na rekonwalescencję psa chodzę w dżinsach i bluzach takiego koloru, żeby nie było widać zbyt wielu plam. No i mogłaby się … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 7 komentarzy

O TYM, ŻE IDZIE ZWARIOWAĆ

  Taki styczeń, że bardzo dużo czasu spędzam z psem, a bardzo mało ze społeczeństwem. I chyba jestem już nieuleczalnym przypadkiem socjopatii, bo bardzo sobie chwalę. Na przykład – w ogóle nie zachorowałam w tym roku. Wystarczy mi, jak sobie … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 13 komentarzy

O OWSIKACH I BRUKSELCE

  Jakie piękne owsiki u Pierwszej na blogu!… Jakiś czas temu ktoś wszedł na mojego bloga, wpisując w gugla „Bóg stworzył owsiki”, więc w sumie wobec powyższego wszystkie argumenty są inwalidą. (Ale SERIO?… Owsik ma siedem centymentrów i to MŁODY? … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 8 komentarzy

O TYM, KTO MA RACJĘ

  Akurat z przejechanym padalcem sprawa przedstawia się prosto i jasno: nie wiem jak Państwo – ja jestem zasilana baterią słoneczną, jak motyle z Biedronki (chociaż motyle akurat RIP po jednym sezonie). W listopadzie i grudniu jeszcze ciągnę na rezerwie z … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 6 komentarzy

O PUDELKU I ROBASTWIE

  Kto dziś jest niewyspany w cholerę ach kto? Albowiem mąż wrócił wczoraj z jednej delegacji o jedenastej w nocy, a dziś wyjechał na następną o szóstej (wstawszy odpowiednio wcześniej, bo jakoś nie chciał się położyć spać w garniturze, żeby rano … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 13 komentarzy

O TYM, ŻE SPADŁO I NIENAWIDZĘ

  Pies nadal jeździ z nami do biura i najlepsze jest to, że wraca WYKOŃCZONA. Wczołguje się do Groty Łokietka i śpi kompletnie nieprzytomna, no chyba, że ma ofertę cielęcinki z kaszą, to na chwilę wyjdzie i się poczęstuje i … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 15 komentarzy

O FETYSZU I KRETYNACH

  Mam nowy zapachowy fetysz: zielone gumowe rękawiczki z Biedronki. Są fenomenalne, bo niepudrowane (Zebra mówi, że pudrowane rękawiczki to najgorszy syf, a ona się zna, bo pracowała w lateksowych rękawiczkach) i TAAAK pachną… Zebra wprowadziła BHP – zastrzyki i … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 9 komentarzy

O TYM, ŻE KOMPLETNIE NIC NOWEGO

  Drogi Pamiętniczku, u mnie totalnie nic nowego. Pies i rachunki. Psu aktualnie raz dziennie przyżegam ziarninę. Jak usłyszałam u weterynarza, że mam przyżegać, to mało nie omdlałam na podłogę z hukiem. No przepraszam, ale mi się „przyżegać” kojarzy zdecydowanie … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 5 komentarzy

O KOPCIUSZKU, CO WŁOSZCZYZNĘ PRZEBIERA

  No i właśnie tak wygląda zima w Galicji. Dziesięć stopni, huraganik i deszcz, nad oceanem do deszczu dochodzi jeszcze rozpylona wiatrem morska woda (i czasem kraby). Z tym, że u nich jednak pada więcej. W Galicji dopiero zobaczyłam co … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 14 komentarzy