Miesięczne archiwum: Czerwiec 2014

O TYM, GDZIE PTASZEK MA PRZEPISY

  Burza, nareszcie. Od dwóch dni mi się snuła po kościach w nogach. Mamy małe pleszki w budce! Pleszka to jest najśliczniejszy polski koliberek. Bardzo akustyczny koliberek – jak się wydrze o trzeciej rano… Ale niech im tam. Małe się drą … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 15 komentarzy

O KOCIE I ŚCIERCE

  Nad pogodą pracuję. Konkretnie, jestem w kontakcie ze szwagrem i namawiam go do złożenia ofiary z kota Janusza w intencji podniesienia temperatury o jakieś 15 stopni (Janusz jest potworna mendą i poluje na małe ptaszki, więc nikomu nie będzie … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 21 komentarzy

O TYM, ŻE SKRZYPIĘ I MAM DOSYĆ

  Ale naprawdę, naprawdę mam już DOSYĆ tego, że cały czas mi zimno. DOSYĆ. Chcę sandałki i klapki, chcę krótki rękaw, chcę wieczorem nie mieć fioletowych paznokci, chcę się słaniać z upału na tarasie i smarować migoczącym olejkiem -  BO … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 13 komentarzy

O DZIECIACH KOLEŻANEK I BUTACH

  No więc. Wybrałyśmy się wczoraj z chicas do nowego żyrardowskiego lokalu z włoską kuchnią, świadczoną na zapleczu przez prawdziwego, żywego Włocha. „Jeszcze tam was nie było” – skomentował mój mąż i w sumie miał rację - nie było, więc poszłyśmy. … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 28 komentarzy

O MUNDIALU BEZ OŚMIORNICY

  Jak mówię, że burze na Słońcu to nie takie hop siup i nieźle mogą namieszać, to nikt mi nie wierzy. N. narzekał, że straszne nudy w kraju i nic się nie dzieje, no to ma. Na Mundialu – cuda, … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 12 komentarzy

O SEPSIE I SYFONIE

  Okazało się, że pół paczki krewetkowych chipsów wieczorem plus wędzona ryba plus „Dochodzenie” równa się niespanie do czwartej rano. Najpierw musiałam, MUSIAŁAM SKOŃCZYĆ KSIĄŻKĘ (normalnie bym nie wzięła do ręki, bo to na podstawie serialu, ale Change napisał, że … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 18 komentarzy

O POGODZIE, NIE BĘDĘ SIĘ WYRAŻAĆ

  No dobrze, pogoda jaka jest każdy widzi, w sam raz na ukręcenie bananowego chlebka, tym bardziej, że jakiś lekko zapyziały banan się poniewierał, a najlepsze, co można zrobić z zapyziałym bananem, to dać mu drugie życie w postaci bananowego … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 14 komentarzy

O NAJPOPULARNIEJSZYCH DRINKACH W HISZPANII I SPADKU FORMY

  N. wrócił z tej delegacji i opowiada mi, jak po obiedzie jeden z Hiszpanów zamówił sobie kawę, a do tego szklaneczkę z lodem i plasterkiem cytryny. Po czym wlał espresso na ten lód z cytryną. – Co ty pijesz? … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 23 komentarzy

O TYM, ŻE JESTEM W CHOLERĘ NIEWYSPANA

  N. w delegacji, więc znowu prawie nic nie spałam (a zaburzenia snu mogą prowadzić do choroby psychicznej, żeby później nie było pretensji, jak mnie po powrocie zastanie uśmiechniętą, w lnianej zakrwawionej koszuli do ziemi i z choinką w ogródku … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 12 komentarzy

O KRZEŚLE I STRIPTIZIE

  Sprawozdanie z placu boju: nadal Mars, przybyła wielka kupa gleby żyznej. Wczoraj nieopatrznie wyjrzałam przez okno, kiedy jeden pan walczył z korzeniem po brzozie i oczom mym ukazały się w pełnej krasie tak zwane „plecy hydraulika”, a raczej ich … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 15 komentarzy