Miesięczne archiwum: Styczeń 2014

O ZMĘCZENIU WALKĄ

  Na wojnie z piecem jestem już jak wojsko Napoleona pod Moskwą – zmęczone, głodne, zmarznięte i skończyły mi się czyste gacie. To jest, im się skończyły – temu wojsku, ja mam, pralka jest niezależna od pieca i bardzo miła. … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 12 komentarzy

O TYM, ŻE STYCZEN SIE KONCZY

  Ojej – pomyślałam sobie wczoraj – styczeń się kończy, a ja go nie przechorowałam, pierwszy raz od czterech lat! Zdążywszy to pomyśleć, natychmiast zaczęłam kichać i smarkać (ale tylko jedną dziurką nosa, hmmm). Jeszcze tylko cztery dni stycznia. I … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 20 komentarzy

O MORDERCY POD DACHEM

  Chciał nas zabić. Ten skurwysyn – psychopata chciał nas dziś w nocy zabić, pozbyć się ludzi, jak Hal z „Odysei Kosmicznej”! Chodzi mi oczywiście o piec, jakby ktoś jeszcze miał wątpliwości. Dziś rano cały dom cuchnął sadzami i olejem … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 29 komentarzy

O PĄCZKU, KTORY NIE WYSZEDŁ NA DOBRE

  Zjadłam tego pączka w końcu wczoraj i do końca dnia było mi niedobrze. A nachodziłam się, żeby go znaleźć! Pączki tez kapitalizm popsuł: niby jest pełno, a jakieś takie. Z adwokatem, no ludzie! Adwokata to ja mam w pracy … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 27 komentarzy

O INWAZJI KRECIKÓW

  Mamy krecika. Pracowita dziecina wywaliła sznur kopców centralnie przez środek najładniejszego trawnika wypieszczonego własnymi rączkami mojego męża. N. dostał żyły, rybiego oka i wieczorami snuje norweską sagę o tym, jak będzie łapał kreta, kiedy się ociepli. Oraz co mu … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 11 komentarzy

O ZIMNIE I ZABIJANIU

  Ja się, Droga Redakcjo, wypisuję z takiego interesu. Sam mróz jest deprymujący, a co dopiero mróz i do tego DESZCZ, który natychmiast zamarza i na wszystkim leży półcentymetrowy lukier, a już na samochodzie i drodze zwłaszcza. A za dwa … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 25 komentarzy

O PŁACZU ZA PĄCZKIEM

  Obudziłam się z gruźliczym kaszelkiem ORAZ kot nam leje na drzwi od tarasu. W weekend poproszę N., żeby go złapał i przytrzymał, a ja na niego nasikam w ramach retorsji, bo MAM TEGO DOSYĆ. Miałam taaki piękny sen – … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 14 komentarzy

O POMYSŁACH KOBIET

  Pada to białe… Głowa mnie rozbolała ze złości. Dwa dni temu byliśmy na zakupach w Lidlu i jedna pani się rozebrała na środku sklepu i przymierzała bluzki. Ja jak zwykle niczego bym nie zauważyła (szukałam płynu do tłuszczu, jeżdżąc … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 30 komentarzy

O UFO NAD EGIPTEM

  Wiało wczoraj tak, że sikorkami pizgało po całym ogrodzie, strach było wyjść, żeby nie oberwać ptaszkiem w twarz. Chyba pierwszy raz Owsiak nie dostał pieniążka do skarbonki, tylko kilka SMS-ów. Wstyd, ale na samą myśl o wyjściu z domu … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 16 komentarzy

O BURZY NA SŁOŃCU I RĘKAWICZKACH

  Ale wczoraj musiała być na Słońcu taka burza, ale to TAKA burza, że słów brak. Wszyscy dostali świra, o mało nie osiwiałam, a wychodząc z biura zrobiłam aferę, że KTOŚ WYSZEDŁ W MOJEJ KURTCE, bo ta co wisi to … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 7 komentarzy