Miesięczne archiwum: Wrzesień 2013

O ZAFUTROWANIU

Nie wiem, jak Państwo, ja dziś we futrze. Szalik wełniany też mam, jakby co. Dobrze, że w biusze już grzeją. A w tym tygodniu w nocy ma być zero! Słów brak. Złota polska, jego mać.

Opublikowano Bez kategorii | 14 komentarzy

O OHYDNEJ, ZIMNEJ I MOKREJ SOBOCIE

  Uwaga, będę bardzo oryginalna: zimno mi. Przez cały czas mi strasznie zimno, okropnie zimno, nie pamiętam, kiedy mi było tak zimno, nawet, jak było o wiele bardziej zimno. Wysiadło mi krążenie i trochę wysiadła mi wyobraźnia w temacie „jak … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 12 komentarzy

O PŁCI KRABÓW

  Pozostając na moment w temacie krabów, to są kobiety – kraby i mężczyźni – kraby. Mężczyznę – kraba można złapać i zjeść zawsze (hue, hue), a kobietę – tylko czasami, gdyż może akurat się rozmnaża, a wiadomo, że kiedy kobieta … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 10 komentarzy

O KRABACH

  Te kraby, co się urwały z chińskiego statku w Szczecinie i rozlazły po mieście, to ja serdecznie zapraszam do mnie. Chodźcie, chłopaki, chodźcie! Mniam. Z majonezem aioli – mniaaaam. A i bez majonezu też. (No już, już. Za momencik. … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 7 komentarzy

O TALERZYKU, CO LEŻAŁ

  Nie wymagajmy za wiele, w końcu to pierwszy poniedziałek jesieni. Czyli punkty ujemne liczą się potrójnie (i idziesz do więzienia). Na wstępie wsadziłam sobie do oka palec ubrudzony podkładem. W oku znajdowała się soczewka i oba produkty trochę się … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 12 komentarzy

O ZIMNIE I CHANDRZE

  (Cały czas powraca do mnie we wspomnieniach TORT, a raczej zelówka trampka nasączona męskim dezodorantem; nie mogę oglądać zdjęć, bo aż mnie otrząsa). Zimno mi. Cały czas mi zimno. W domu noszę dwie pary skarpet i zastanawiałam się wczoraj … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 16 komentarzy

O TYM, ZE M. IN. MI ZIMNO

No więc uprawiam tak zwany powrót do rzeczywistości po jubileuszu. Rozpustnie mi życie płynie, bo Strójwąsa jem budynie (to żart, oczywiście, bo nie lubię budyniu, już wole kisiel, choć najchętniej to żadne z powyższych, tylko te malutkie galaretki z Kredensu). … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 15 komentarzy

O, NIESTETY, BARDZO MI PRZYKRO, TORCIE

  (Trochę jestem przeziębiona, bo a) N. nie chciał napalić w kominku, mimo, że miałam bardzo zimny nosek, bo twierdził, że zimny nos to zdrowy, oraz b) goście mi wyłazili do ogrodu w te i wefte, a ja za nimi, … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 6 komentarzy

O? TO JUŻ?

  No dobrze. To może ja się położę i dostanę histerii w związku z tym, że właśnie statystycznie jutro minie mi PÓŁ ZYCIA (co najmniej). Gdzie wino.   PS. JEST! Pierwszy prezent; „100 mów pogrzebowych”, Ks. Julian Smoleński, Warszawa, Skład … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 26 komentarzy

O TYM, ZE IDĘ ZWARIOWAĆ

  To, co wczoraj na koniec dnia przeżyłam, to normalnie gdybym paliła, to bym trzęsącymi rekami odpalała dziś od rana fajka od fajka. I popijała brandy (nie znoszę brandy). No więc. Wraca N. z delegacji służbowej. Otwieram mu drzwi z … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 26 komentarzy