Miesięczne archiwum: Lipiec 2013

O, WRÓCIŁAM! CIESZYCIE SIĘ?

  Dear Diary, nie wiem, czy powinnam się do tego przyznawać, bo chyba mogą mnie aresztować?… Wracałam bowiem do domu samolotem z włączonym telefonem. JA. Ja, która zawsze pilnuję, żeby wszyscy wszystko wyłączyli już w taksówce na lotnisko. Byłam ŚWIĘCIE … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 13 komentarzy

O ZBOCZONYM GOŁĘBIU I UPALE

  „Dlaczego ja nie noszę tych białych spodni?” – zadałam dziś sobie rano pytanie, wyciągając z szafy zapomniane białe spodnie. Za pół godziny miałam na prawym kolanie awokado z kanapki mojego małżonka i przypomniało mi się, DLACZEGO niezbyt często noszę … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 5 komentarzy

O OGÓRKACH I DRONIE

  Weekend cudny, wypełniony tym, co lubię najbardziej: robieniem NIC. Tzn. ja, bo mój mąż jest jak popcorn w tej maszynie – cały czas podskakuje i coś robi. Zepsułam mu kosiarkę SIŁĄ UMYSŁU, ale naprawił i ogolił trawnik razem z moimi … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 7 komentarzy

O MARCHEWCE I SUPERANCKIM BLOGU

  Odpoczywa ciasto na niedzielne naleśniki (kupiliśmy w Kauflandzie dżem agrestowy i rabarbarowy!), to sobie coś skrobnę. Miły koniec tygodnia przyniósł mi w prezencie super fajnego bloga oraz udało mi się przemycić psu marchewkę. Bo ona marchewkę i ryż wypluwa, … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 9 komentarzy

O PASKUDZTWACH I PIOSENCE DLA ŻÓŁWIA

  (W biurze wszyscy jemy dmuchany ryż i jest bardzo śmiesznie). Na Pudlu niusik, że pani Ewa Kasprzyk już się nie będzie odmładzać przy pomocy młodych kochanków, tylko pijawek. I to jest bardzo słuszna koncepcja, ponieważ są miejsca, do których … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 4 komentarzy

O DOBRYCH KSIĄZKACH I DOBREJ KANAPCE

  Ogłoszenie drobne: ZATRUDNIĘ – uderzacza w łeb. Zakres zadań i obowiązków: uderzanie w mój pusty łeb każdorazowo, jak zasygnalizuję chęć zakupu KOLEJNEJ pary butów w internecie, bo to już naprawdę zakrawa na chorobę psychiczną. Sama siebie przestaję rozumieć. Może … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 19 komentarzy

O TYM, ŻE WŁADZE CIECHOCINKA MUSZĄ NAM ODDAĆ SAMOLOT

  Wyjeżdżanie z osobami, które zna się od pieluch, jest dość odprężające, ponieważ człowiek nie musi niczego udawać. No, trudno udawać przed kimś, z kim dzieliło się hańbę opadających gaci w przedszkolu. Zresztą, spróbowałabym robić z siebie nie wiadomo kogo … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 16 komentarzy

O ZWIĄZKACH SITKA Z KSIĘGOWOŚCIĄ

  – … i on mówi, że zawsze wiedział, że będzie księgowym, bo był od małego bardzo zorganizowany. Na przykład, kiedy chodził do szkoły, to nosił w tornistrze sitko, bo w szkole im dawali mleko. Ale w mleku były kożuchy … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 6 komentarzy

O KROJENIU JAJEK I SZARPANIU ZA NOGĘ

  Z nowości małżeńskich, to kupiliśmy przyrząd do krojenia jajek na twardo w plasterki. N. zachwycony. – Powiedz mi – mówi do mnie – powiedz mi, dlaczego TYLE LAT czekaliśmy, żeby to kupić?… Jak słowo daję, nie wiem. To znaczy, … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 8 komentarzy

O TYM, CO ROBIĆ, JAK NIE IDZIE

  Najpierw się okazało, że śliczny pierścionek z mnóstwem brylantów (prosto z huty szkła) mnie uczulił i dostałam na wewnętrznej stronie dłoni malowniczej wysypki z pęcherzykami. Oooo, FUJ!… Tak to się nie będziemy bawić. Zielony pasek na palcu jeszcze zniosę, … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 6 komentarzy