Miesięczne archiwum: Marzec 2013

O ZYCZENIACH

  Wszystkiego najlepszego z okazji Wesołych Swiąt!   Co robicie w Sylwestra?  

Opublikowano Bez kategorii | 4 komentarzy

O NIEWŁAŚCIWYM KOŃCU BANANA

  N. dziś wyjeżdżał BARDZO RANO w delegację. Przed samym wyjściem z domu, już z kubkiem termicznym w ręku, oznajmił mi – Wiesz, w Trójce mówili, że małpy obierają banany tak jak ty – od ogonka! Po czym pocałował mnie … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 29 komentarzy

O PRZEDMIOTACH NIEZAKUPIONYCH (DLA ODMIANY)

  Najlepsze jest to, że nic nie musze odsyłać, bo mi Hanki chłopak naprawił porysowanego Bonda. Swetrem. Wytarł płytę swetrem i działa. Twierdzi, że to dlatego, że sweter jest ZAGRANICZNY (i może w tym być ziarno prawdy, bo w domu … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 1 komentarz

O DODUPIU

  Najszybciej to bym się otruła, ale czym? ALE CZYM? Co za czasy jakieś dzikie nastały, żeby pani domu nie miała pod ręką arszeniku albo chociaż kropli do oczu z beladonną, bo wszystko refundowane i nikt nie wypisze, bo trzeba … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 9 komentarzy

O KUPAMIĘCI

  22 marca: Śniegu na 1,5 Szczypawki.   Po raz kolejny ekipa blog.pl „ulepszyła” mi bloga, w związku z czym spieprzył sie cały szablon – ja jestem cierpliwa, leniwa, ale chyba mam tego dosyć.   PS. OMG, OMG OMG! Ale … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 13 komentarzy

O ŚMIERDZĄCYM BUKSZPANIE I CZYSZCZENIU CIASTECZEK

  Zimno mi, wściekła jestem i mam ochotę na pieczarki. W dodatku śmierdzi mi w domu, bo kupiłam bukszpan. Nie oparłam się bukszpanowym sadzoneczkom w Lidlu (lub – jak to niektórzy mówią – LIDRZE), zabrałam je do domu, bo bardzo … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 9 komentarzy

O TYM, ŻE WIOSNA TO FLĄDRA

  Nie odzywam się, bo odpadła mi głowa. To znaczy, WOLAŁABYM, żeby mi odpadła, tak mnie boli. Przekichałam pół niedzieli i miałam coś jakby LEKUTKIE dreszcze – ale myślałam, że to ze szczęścia, że wygrali nasi skoczkowie kochani narciarscy, a … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 9 komentarzy

O PINGWINACH, JOGURCIE I PTASICH APETYTACH

  Z nowości, to martwię się o pingwiny. Podobno pingwiny w depresji odłączają się od stada, żeby popełnić w samotności samobójstwo. Mam nadzieję, że to jakiś nius wyssany z palca i kompletna nieprawda oraz legenda miejska, jak z lemingami. Zwierzęta … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 13 komentarzy

O NASTROJU DOŚC MINOROWYM

  Mam nieprzepartą ochotę założyć pod skafander letnią, powiewną kieckę. I emu na gołe nogi. I chodzić w okularach słonecznych przez cały dzień (i tak nic nie widać, bo jest ciemno od chmur i śnieżna kurzawa, więc co to zmieni … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 12 komentarzy

O… NO O CZYM? O CZYM JA MOGĘ PISAĆ W TAKĄ POGODĘ???

  Ktokolwiek trzyma pilota od pogody, to chciałam mu przekazać, że poczucie humoru ma słabe. Bardzo, bardzo słabe, na poziomie komedii z Adamem Sandlerem. To tyle na razie o pogodzie, bo nie mogę nawet o niej MYŚLEĆ bez ryzykowania wylewem. … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 7 komentarzy