Miesięczne archiwum: Grudzień 2012

O ZIMNIE CHYBA

Chwilowo zażywam u wod. Ponieważ są to Wody Bałtyckie, to nie jestem do końca pewna, CZEGO ja właściwie u tych wod zażywam (zimna? temperatura odczuwalna – po prostu SKANDALICZNA). Na razie stłukłam kieliszek, niestety pełen wina. Więc chyba sobie wyobrażacie … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 10 komentarzy

O WESOŁYM SERNIKU

  Koniec świata był i ja mam na to dowód: N. pojechał do Biedronki i kupił TAKIE Toro i TAKĄ Rioję, w cenie poniżej 30 złotych butelka, że gdyby one nie leżały u mnie na stojaku, to bym nie uwierzyła. … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 9 komentarzy

O NAJMĄDRZEJSZYM PSIE NA ŚWIECIE I PLANACH NA NOWY ROK

  Mam najmądrzejszego i najgrzeczniejszego psa na świecie. Wiem, że każdy tak mówi o swoim, ale taki pies może być tylko jeden i jest to MÓJ PIES. Kropka. (I najpiękniejszego, ale to chyba oczywiste). Kompletnie nie interesuje się raną po … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 4 komentarzy

O DZIELNYM PACJENCIE I SILIKONIE

  Wczoraj pacjentka po operacji przelewała się przez ręce, ledwo zrobiła ogonkiem kilka machów, bez protestu dała się zasznurować w kubraczek, i jeszcze ten kołnierz, bida i nędza. Dziś od rana, jak mi tatuś donosi, prochy przestały działać, pies się … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 14 komentarzy

O CHOLERZE CIĘŻKIEJ

  Zaraz wejdę pod biurko i zacznę wyć. Prezentów mam tak z połowę, a pomysłów na resztę – jedno wielkie, okrągłe jak moja dupa ZERO. Ale tam prezenty! Mój pies jutro idzie na operację. Niby „tylko sterylizacja”, ale nie ma … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 10 komentarzy

TAK PATRZĘ, O CZYM TO, CHYBA GŁÓWNIE O WINIE

  (Z serialowego frontu to chciałabym poinformować, że oglądam ostatnio dwa seriale, oba bardzo życiowe. Jeden to „Homeland”, bardzo życiowy, zupełnie nie wiem, dlaczego mówią, że ta Carrie to jest jakaś NIENORMALNA, bo ja przez całe życie pracując w administracji … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 16 komentarzy

O MĘŻCZYŹNIE W KUCHNI

  (Nabrzmiewa u mnie sytuacja, związana ze zlewem w kuchni. Druga flaszka przetykacza rur niewiele wniosła nowego. Prowadziłam ostatnio niefrasobliwą politykę związaną z myciem wyciskarki do cytrusów, a konkretnie – spłukiwałam te flaki z wyciśniętych pomarańczy, zamiast je wyrzucać do … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 37 komentarzy

O TYM, CZEGO SIĘ TRZYMAM

  Wczoraj wyszłam z domu bez telefonu. Bez telefonu! Koniec świata! Obce miasto, wkoło wilki jakieś!… I co się stało? Nie stało się nic. Na przykład, nikt mnie nie zjadł. Mimo, że przecież nie miałam telefonu przy sobie. Niesłychane. Kiedyś, … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 12 komentarzy

O NIENADAWANIU SIĘ CAŁKOWITYM

  Nasz piec ma chorobę afektywną dwubiegunową. Zdiagnozowałam go. Dwa tygodnie temu był w fazie depresyjnej, a w całym domu leciała do wyboru woda zimna i lodowata. Rano trzeba było naprawdę uważać, żeby człowiekowi nie popękało szkliwo na zębach. Kilka dni … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 2 komentarzy

O SIKORKACH, KSIĄŻKACH I ZNOWU SIKORKACH

  Znalazłam wunderwaffe. Pudełko musli, takie nieśmiało przyczajone w rogu szafki. Zaglądam, a tam… „BYŁO SOBIE ZYCIE” – wszystkie sezony. Odprawiłam egzorcyzmy, przejechałam szmatą i zadysponowałam wydać całość sikorkom na pożarcie. Już one sobie przestudiują stadia rozwoju owada. Dogłębnie. A … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj