Miesięczne archiwum: Listopad 2012

O TYM, JAKIE TO SĄ ZAWODY NA ŚWIECIE, A JA NIE WIEDZIAŁAM

  Mam okropny horoskop na dziś, co za świnie, naprawdę. Czy horoskopy są po to, żeby człowieka zdołować? Nie są! Niniejszym wypchaj się, Gazeto, tartą bułką. Odchodzę na Onet. (No i od razu lepiej – „Miłość: możliwe burzliwe uczucia; Zdrowie: … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 10 komentarzy

O PROROCZYM ŚNIE I DOBRYM FILMIE

  Śniły mi się jajka, z których wykluwały się prześliczne gąsiątka. Pilnowałam ich i sprawdzałam, czy już się wykluły i zabierałam do specjalnego pudełka. Ponieważ martwiłam się, żeby nie były głodne, to poszłam zorganizować jakieś mleko – udało mi się … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 7 komentarzy

O HOROSKOPACH

  Ogłaszam konkurs na najbardziej idiotyczny horoskop i pozwole sobie od razu włozyć żółtą koszulkę lidera. Oto mój dzisiejszy z Gazety:   „Skusi cię niebywale atrakcyjna cena, kupisz sobie coś, o czym właściwie od dawna marzysz. Nie żałuj tego kroku, … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 16 komentarzy

O AUSTRALII, KASZANCE I BRAKU BEZPIECZNIKA

  (Tak, oczywiście. W Australii pająki – ludojady wchodzą prosto do łóżka, misie koala tak naprawdę wcale nie są miękkie i przytulaste, tylko śmierdzą, mają wielkie szpony i są dość wkurwione, kiedy je ktoś budzi z pijackiego snu, a kangury to … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 17 komentarzy

O MROCZNEJ NATURZE SIKOREK

  No więc (nigdy nie należy zaczynać od „no więc”, więc) tak: jak jem suchy chlebek, to jest dobrze. Ale żeby mi się nie poprzewracało w głowie, to jak zjem coś innego, to jest powtórka z rozrywki. Dark times, dark … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 9 komentarzy

O SYTUACJI BIEŻĄCEJ

  We wtorek rano to bylo. Do pracy przyszłam, nie, że jakaś mega zachwycona, ale normalnie, wydawałoby się. Odpaliłam komputer, pocztę, jakieś wiadomości, herbatę sobie zrobiłam i nagle… I NAGLE zwaliły się na mnie 1024 kilotony. Wrak Titanica. Przestałam rozumieć … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 13 komentarzy

O PORZĄDKACH (TFU) I PAJĄKU

Weekendowe grzebanie w pudłach i porządkowanie książek i starych papierów niewątpliwie wpływa na kondycję moich jak zawsze zadbanych jesienią dłoni (pęka mi skóra na kostkach). Poza tym: – odkryłam, że ktoś mi podprowadził „Powrót z gwiazd” Lema; podejrzenie padło na … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 8 komentarzy

DZIŚ DLA ODMIANY NA BARDZO, BARDZO POWAŻNIE

  Czego się boicie najbardziej? Ale nie tak – wampirów, pająka – tylko tak najbardziej, na samym dole podświadomości? Bo ja – bólu. I czytam teraz, co pisze Niemąż o odejściu Chustki – że cierpiała tak, jak nikt nie powinien … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 3 komentarzy

O GARDEROBIE I BARDZO SMUTNEJ KSIĄŻCE

  Weszłam wczoraj do dwóch sklepów, bo potrzebuję zwykłej, białej, koszulowej bluzki. Których ani na lekarstwo, za to cekinowych sukienek w stylu glam rock?… Na pęczki, tuziny i kopy. Naprawdę nie wiem, co mnie powstrzymało przed zakupem. Że niby stara, … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 17 komentarzy

O RODZAJACH ZIMY I PAPIERACH

  Leje. Piątego listopada leje i bardzo dobrze – niech leje jak najdłużej. Byleby nie było mrozu i białego gówna, to niech pada. Znajomy z Hiszpanii próbował nas przekonać, że ich zima w Galicji jest gorsza niż nasza, bo u … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 10 komentarzy