Miesięczne archiwum: Październik 2012

O PRZELEWANIU

  Co za jakieś porąbane dni. Ze wszystkich stron atakuje oszalała skondensowana chujnia próżniowo pakowana. Gdybym mówiła serio, to na mojej kuchni powinien stać 50-litrowy gar z ludzką głowizną. W niedzielę poharatałam sobie ręce, sprzątając z grobu Mamy śnieg i … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 9 komentarzy

O LUDZKICH ŁBACH

  Mój mąż twierdzi, że ten śnieg dziś pada przez cały dzień dlatego, że niechcący wymknęło mu się przy mnie, że pojechałby w ten weekend na ryby. (Czasem się zastanawiam, czy on się budzi co rano i widzi mnie obok siebie … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 27 komentarzy

O DZIWNYCH NAZWACH ZAPACHÓW I „SCRUBS”

  Wczoraj znalazłam w pracowej łazience elektryczny odświeżacz powietrza. Współpracownicy powiedzieli, żebym poszła do lekarza, bo on tam stoi od trzech lat. (Do lekarza w sprawie odświeżacza powietrza? To lekarze umieją włożyć nowy wkład zapachowy? Jak ta medycyna jednak idzie … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 13 komentarzy

O TYM, ZE JESIEŃ JEDNAK DOPADA

  Póki słońce, to jeszcze człowiek wierzy w niemożliwe. Ale wystarczy taki dzień jak dziś i wstaję rano i mam siano na głowie, śliczne kozaki znowu jedzą moje stopy (mimo, że szewc zainkasował honorarium), a w sobotę muszę uprać psa, … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 5 komentarzy

O PIĘKNEJ POGODZIE I NERWOWYM MĘŻU

  To był cudowny, upalny weekend nad morzem, na koniec którego N. wpadł w szał. Naprawdę był upał. Na plaży leżeli na kocykach ludzie w kostiumach kąpielowych. Dwudziestego października! Szłam sobie i nie wierzyłam oczom. Opchałam się pysznej kerguleny. Zmieniliśmy … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 10 komentarzy

O, ZAISTE, SERIALACH (A NIBY O CZYM)

  Pierwszy odcinek drugiego sezonu American Horror Story – aaaaa!… Pierwszy sezon to była Pszczółka Maja. Bułeczka z masełkiem i sałatą. Puchaty króliczek. Zaczyna się od opuszczonego szpitala psychiatrycznego, a później jest coraz weselej. A jaka obsada!… Nawet Sofie z … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 6 komentarzy

O WGŁĘBIENIU W SAMOPOCZUCIU

  Drogi Pamiętniczku, mam lewe ucho większe. Oraz w bonusie ogólnowszechświatową zdupieszałośc. Nawet chipsy z octem (są w Lidlu w jakiejś ofercie) mnie nie rozruszały, może dlatego, że jeszcze się do nich nie zabrałam.  

Opublikowano Bez kategorii | 12 komentarzy

O RZECZACH NAPRAWĘ STRASZNYCH

  Ułożyłam w dwa popołudnia, a właściwie jedno i pół. Iiiiitam… Ale teraz mam plan – rozbiorę go i popakuję klocki w identyczne paczki! To powinno być trochę większym wyzwaniem. W trakcie budowlanki przyszła Zebra, rzuciła fachowym okiem i podzieliła … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 10 komentarzy

O ZUPEŁNYM SFIKSOWANIU JUŻ CAŁKIEM

  Jak dobrze jest nigdzie nie jechać. Bo ostatnio się trochę włóczyłam, a ja tak naprawdę to najbardziej lubię siedzieć w norze. Jak ropucha. Tyłkiem w swojej jamie, może łeb trochę wytknąć, popatrzeć – nie za długo – i się … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 9 komentarzy

O KRASNOLUDKU, ZŁOŚLIWEJ MENDZIE

  Na nosie siedzi mi złośliwy krasnoludek i małym młoteczkiem napiernicza mnie w czoło pomiędzy oczami. A w gardle mam jego kumpla, złośliwego szorstkowłosego chomika, który dosłownie na moment ucieka od gorącej herbaty z miodem, ale zaraz wraca. Herbat z … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 12 komentarzy