Miesięczne archiwum: Czerwiec 2012

O MEGASERWETCE

Skończyłam wreszcie tę super big kameha bijacz. Zdjęcie TUTAJ. Chyba wyjadę do sanatorium.

Opublikowano Bez kategorii | 23 komentarzy

O AWOKADO Z PESTKI

Aż mi szkoda tych placków, tak im dobrze idzie, ale muszę opowiedzieć o awokado (bo mnie ssie już od kilku dni).  N. powiedział: – Wyhoduję awokado z pestki! – Pfffffffff! – powiedziałam ja i okryłam się szczelniej kocem na kanapie, … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 25 komentarzy

DZIŚ W MENU – PLACKI ZIEMNIACZANE

No dobra, to mamy ustalone, że jajka. Jajka są bardzo w porządku, a także ziemniaki są bardzo w porządku. Kto nie lubi ziemniaków, jest proszony o opuszczenie (majtek) sali, bo dziś dla odmiany będzie o plackach ziemniaczanych. U nas w … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 86 komentarzy

O JAJKACH, CO SIĘ NIE UDAŁY

Naszło mnie dziś na jajka w kokilkach na śniadanie, ale niestety zaliczyłam tzw. system failure. W kokilkach latał mi glut, a jak przestał latać, to żółtka miały już konsystencję betonu. Ma ktoś patent na jajka w kokilkach z fajnym, płynnym … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 25 komentarzy

O GŁUPIM BOCIANIE

Wspominałam, że mamy w tym roku bociana po drodze do pracy? No to wspominam. Bardzo się ucieszyłam, jak zobaczyłam wiosną, jak sterczy na gnieździe, bo bocian to miły dla oka element krajobrazu i w ogóle jakoś tak patriotycznie. United Bocians … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 11 komentarzy

O OLEJKU

Ale fajna temperatura. Uwielbiam taka pogodę, jestem dziś w kiecce, która poprzednim razem miałam na sobie w Madrycie, był 40-stopniowy upał, ledwo się czołgałam i byłam przeszczęśliwa. I wysmarowałam się jedynym kosmetykiem, którym lubię się smarować. Bo ja nie lubię … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 31 komentarzy

O GOŁYCH FACETACH ZA OKNEM

- Mamy już ciepłą wodę – rzekł wczoraj i zajrzał mi głęboko w oczy. Po czym poszedł spawać płot. No… takie mamy na prowincji rozrywki popołudniami. A mnie się chyba po raz pierwszy w życiu pozycje zaczęły odkładać. Chodzi naturalnie … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 14 komentarzy

O PIECU I DZWONIENIU WE ŁBIE

Zepsuł nam się piec. Uff, bo już się stęskniłam. Nawet nie mogę go nazwać złośliwym skurwysynem, bo się popsuł teraz, a nie zimą, kiedy było minus trzydzieści.  Piece olejowe UWIELBIAJĄ dostarczać właścicielom rozrywki. Podgrzewa wodę do temperatury dwudziestu kilku stopni. … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 15 komentarzy

O NIEPRZESPANEJ NOCY

Pozostając w klimacie, to zjadłam wczoraj fajną kanapkę. Mistrzowski chrzanowy w Burger Kingu. Pyszny! Z chrupiącym ogóreczkiem i naprawdę smacznym chrzanowym sosem. Nie mogłam po nim spać zaledwie pół nocy, bo chciał wyjść metoda „na Obcego” via żebra, a jak … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 16 komentarzy

O SKARBIE NARODOWYM

Trzy dni blog mi nie działał, bo cos się zesrao, nie dodawało notek ani komentarzy, byłam już na takim głodzie, ze tylko wielokrotnie leczony heroinista mnie zrozumie. NIE RÓBCIE MI TEGO WIĘCEJ, CHŁOPAKI, bo popękam. Trzy razy próbowałam napisać komentarz, … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 18 komentarzy