Miesięczne archiwum: Marzec 2012

O KACZORZE

Już nie leżę w malignie, acz plecy wciąż mnie delikatnie uświadamiają, ze nie powiedziały jeszcze ostatniego słowa i żebym sobie uważała. Najbardziej, a właściwie – JEDYNE, czego mi brakuje z młodości, to umiejętności błyskawicznej regeneracji. Jak to się na studiach … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 13 komentarzy

O WSTRĘTNYM BABSZTYLU

Najpierw wysiadł mi kręgosłup do końca, normalnie przestałam umieć chodzić. Każdy krok mnie bolał, jak Małą Syrenkę. A później to już poszłooooo, boli mnie WSZYSTKO i od rana śpię jak pies. W nocy śniło mi się, że mam przeprowadzaną bardzo skomplikowaną … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 10 komentarzy

MADRYT W CZEKOLADZIE

Okropnie mnie bolą plecy, bo było bardzo dużo chodzenia (pierwszego dnia do zabytków… później już raczej bardziej w stronę barów, ale to też się trzeba nachodzić, żeby zrobić dobry obchód). Przekonałam się, że szopping to nie dla mnie (poddaję się … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 15 komentarzy

O UFO W KUCHNI

Wczoraj wypadła mi soczewka (dobrze, że nie CO INNEGO, w moim wieku to się powinnam cieszyć, że tylko soczewka). Bardzo śmieszne to było, siedziałam przy biurku i rozmawiałam i NAGLE przestałam widzieć na jedno oko. Macanie biurka i okolic nie … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 10 komentarzy

O KRECIE I MUPPETACH

Ludzie to sa jacyś dziwni. Na przykład mój mąż; cały weekend latał z grabiami. Bez sensu. Albo moja siostra Zebra. Przyjechała, dostała jakiegoś amoku, wymyła mi stół na tarasie, wystawiła dziecięcie w wózęciu i wywlokła mnie tam na herbatę. Kilka … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 24 komentarzy

O GRASICY

Dzień Dobry! Tu żywy dowód na to, ze Pan Bóg czuwa nad wariatami. Wczoraj albowiem zapukał do mię (pacjent – przepraszam, ale to jest bezwarunkowy odruch) jakiś mężczyzna z rozbieganym okiem, który powiedział, że spisuje wodomierze. Byłam akurat trochę zamyślona … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 14 komentarzy

JAK LECZYĆ MĘŻA, ŻEBY BYŁ ZADOWOLONY

(Zawsze marzyłam, żeby prowadzić kącik porad w jakiejś gazecie i odpowiadać na listy w stylu „Droga Redakcjo! Po kremie do depilacji wyrósł mi ogon – co robić?”; do dziś zresztą marzę – może komuś coś doradzić?) Okazało się, że w … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 31 komentarzy

O CIECHOCINKU

W ten weekend zrealizowałam swoje marzenie – udało mi się wywlec towarzystwo do Ciechocinka. Uwielbiam Ciechocinek, a nikt nie chce tam ze mną jeździć!… Przywitały nas plakaty Don Wasyla oraz knajpa, w której serwowano sól. Ta niby ludowa oberża, na … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 15 komentarzy

NIE O WIEWIÓRCE, BO MIAŁAM OKROPNY SEN

Noooo i miało być merytorycznie, o tym, że dojrzewam do remontu łazienki, bo chcę między innymi wannę Karlosa, ale trochę mi się słabo robi na myśl o myciu w spodeczku, kurzu i drodze przez mąkę… Ale trzęsąca noga mnie wybiła … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 10 komentarzy

O MOTYLKU Z DUŻĄ DUPĄ

Niniejszym oświadczam, że już mi przeszła miłość do świata. Przepraszam za zakłócenia techniczne, to wszystko przez te dwa dni w miarę ciepłe i rzeżuchę, bo zjedliśmy pierwsze sianokosy. Zielenina okazuje się daje niezłego kopa, w rezultacie taka byłam radosna, że … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 22 komentarzy