Miesięczne archiwum: Luty 2012

O CHRUŚCIKU I OKNACH

Dziś dla odmiany (bo różnorodność w życiu jest bardzo potrzebna) chciałabym być larwą chruścika.  (Kiedyś zbiorę do kupy wszystkie zwierzęta i rośliny, którymi chciałam być w życiu; mam niejasne wrażenie, że wszystkie były gnuśne i / lub łakome). Egzystencja larwy … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 19 komentarzy

O ESENCJI WANILIOWEJ

Sąsiad nasz, ten od psiej rodziny Fritzli (tylko na odwrót, bo tam syn własną matkę panie tego) ma takie okienko na klatce schodowej, które ja z kolei dobrze widzę ze swojego miejsca przy stole, jak czytam i wypisuję głupoty w … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 20 komentarzy

O ZDROWEJ ZYWNOSCI, TFU

Ponieważ teoretycznie każdy dzień jest pierwszym dniem reszty naszego życia, to rozpoczęłam dziś resztę życia bardzo zdrowo. Bardzo. Zdrowo. Kubeczkiem bardzo zdrowego mielonego siemienia lnianego, bo to zdrowe. Na żołądek i ogólnierozwojowo.  Bardzo. Ten pyszny zdrowy napój sprawił, że jedna … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 29 komentarzy

O TYM, ZE OCZYWISCIE BARDZO KOCHAM MOJEGO MĘZA

Weszłam do przedpokoju i potknęłam się o buty N.  Taki paradoks: zdecydowanie to ja mam więcej butów w tym domu,  a jednak to o buty N. się potykam w przedpokoju! To znaczy, żeby nie było niedopowiedzeń, "ja mam więcej butów" … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 34 komentarzy

O KAPUSNIAKU

Hoduje rzeżuchę (tak, takie zaklinanie wiosny). Rośnie jak wściekła i za to ją kocham, tylko strasznie dużo pije. Ciągle musze jej polewać, a jak polewam jej, to mam ochotę sobie też, bo co, ma tak sama pic, jak dorożkarz?… To … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 61 komentarzy

O ZUPIE CEBULOWEJ I KOŃCU ŚWIATA

Miałam nadzieję, że w zeszłym tygodniu się przewaliło, a ten już będzie spokojniejszy. HA HA HA. Wczoraj się okazało, że mamy model „Lizbona 1755” – to trzęsienie ziemi z zeszłego tygodnia to jest przygrywka do tsunami, jakie nas czeka w … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 10 komentarzy

O MAKARONIE W NOWYM JORKU NA FRANCUSKIEJ

Coooo za tydzień. Jakieś globalne wścieknięcie macic wszystkich menedżerów nastąpiło niepostrzeżenie albo znowu wybuchy na Słońcu (albo jedno i drugie). W każdym razie, N. wczoraj wieczorem padł tak jak stał, a ja prawie też, tylko jeszcze kubki i kieliszki po … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 14 komentarzy

O POGODZIE I KURZAJKACH

Siedzę w robocie, jem deskę z miodem, bo to jedyne, co znalazłam na zakładzie, a do sklepu w taka pogodę przecież NIE PÓJDĘ, jeszcze nie zwariowałam. Do pracy jechaliśmy ponad trzy godziny, a całą drogę zaprzątały mi myśli o naturalnych … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 11 komentarzy

O KALAFIORZE

Bardzo owocny dzień, odkryłam kalafiora edukacyjnego. (Czyli w sumie bardziej warzywny).

Opublikowano Bez kategorii | 7 komentarzy

O SMALCU LIGHT

Śniło mi się, ze miałam bardzo dużo masła. Nie wiedziałam, co mam z nim zrobić. Następnie przyjechała w odwiedziny Zebra z potomstwem. Potomstwo otworzyło oczy i patrzyło się na mnie, patrzyło, tak intensywnie, wpatrywało, po czym wyrzygało pokaźną ilość drugiego … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 15 komentarzy