Miesięczne archiwum: Listopad 2011

O SERNIKU (W KONSEKWENCJI)

Żadne skłonności wczoraj nie doszły do głosu, intelektualne tym bardziej. Kto te horoskopy pisze w ogóle! Słonie morskie chyba, jak scenariusz kreskówki w South Parku. Wczoraj, z powodu okoliczności życiowych, poszła się paść na okoliczne łąki rezerwacja biletów do Madrytu … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 17 komentarzy

O SKŁONNOSCIACH DO INTELEKTUALIZMU

Wczoraj N. wparował do domu z kijem hokejowym pod pachą. Wyprowadzam się – postanowiłam i poszłam spakować mały tobołek. Koc, latarka do czytania, książka, no bo, nie czarujmy się, nikt nie przygarnie tłustej starzejącej się baby, która jedyne co umie, … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 9 komentarzy

O BRZOZIE

Straszna była ta noc, nie dość, że wyło tak, że wszystkie kości mnie rozbolały, to jeszcze brzoza nam spadła na dach. Tak, to ja nie daję wyciąć brzóz, bo mi ich szkoda. A one tak się odwdzięczają.  (Włosy mam jak … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 8 komentarzy

O OCZEKIWANIU NA MYCIE ŁBA

Całkiem byłby dzień. Tylko te włosy (tak, oczywiście, że miałam spotkanie, w dodatku z LUDŹMI). A tak to całkiem nawet nawet. Empik mi sprowadził kalendarz z Vettriano – to szkocki malarz, który maluje ludzi ubranych w wieczorowe stroje na plaży. … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 13 komentarzy

O TYCH WŁOSACH WCZORAJ

Tu wasza korespondentka wojenna z nałożoną keratyną. (Płeć męska chyba może sobie spokojnie odpuścić, bo teraz będzie sprawozdanie z fryzjera, dam znać, jak skończę). NO WIĘC. To nie jest ta keratyna z formaldehydem, co śmierdzi i wymaga bardzo gorącej prostownicy. … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 25 komentarzy

C.D. „A TYMCZASEM”

  Wczoraj wieczorem tak rozmyślałam nad… powiedzmy, że teorią nieoznaczoności   (no dobra, nie chciało mi się ruszyć dupy, żeby posprzątać pajęczyny, więc wisiałam nad laptopem)   …a zewsząd dochodziły mnie odgłosy aktywności mojego męża. Jak on to robi, że … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 32 komentarzy

A TYMCZASEM

Z ta biometryką to może być trochę słabo, bo czasem jestem niebieska… …czasem zielona… …więc nie wiem, czy to przejdzie. Jeszcze mnie aresztują za niespodziewaną zmianę wachlarza kolorystycznego.

Opublikowano Bez kategorii | 14 komentarzy

O TYM, ŻE NADAL TYJĘ

Na zmianę wymyślam sobie, co by tu jeszcze można było zjeść z klarowanym masłem, i jem to. (Na przykład – herbata. Dlaczego niby herbata z masłem nie?… Gdzieś nawet piją herbatę z masłem – chyba w Jakucji. Jest taki kraj, … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 14 komentarzy

O DOLE KLIMATYCZNYM

Jak sobie pomyslę, że teraz przed nami: – listopad – sristopad – grudzień – srudzień – styczeń – sryczeń – luty – sruty – marzec – srarzec – i kwiecień – srecień …ze śniegiem, ślizgawicą, mrozem i ubywającym w oszalałym … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 29 komentarzy

O MĄDROŚCIACH ŻYCIOWYCH

Wieczorami przerzucamy się raportem pt. "Widziałem(am) / nie widziałem(am) naszą pajęczycę". "Była, była, od góry zajrzała, ale nie zeszła posiedzieć". "Widziałem ją dziś, chwilę siedziała i poszła, pewnie zimno jej się zrobiło". "Od dwóch dni już jej nie było!" – … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 22 komentarzy