Miesięczne archiwum: Październik 2011

O PIECYKU I CHOMIKACH NINJA

Ech, no i nawet slońce świeci, i co z tego… Skoro TO JUŻ TEN czas na szorstkie ręce, zimowe opony i Mikołaje w Lidlu… W dodatku cytryna mi nie wchodzi pod babę do cytryny, nie wiem, czy Bolesławiec ma nieaktualną … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 26 komentarzy

ZNOWU O ALKOHOLU

Nie ma "Tarantuli". Nie wiem, dokąd poszła. Pewnie Radamsa się poczęstował. Wiadomość dnia (a nawet tygodnia, miesiąca, a może i roku!) jest taka, że likier kawowy został wczoraj nastawiony. Teraz dziewięć dni cierpliwości i degustacja. Jest po co żyć. "Drive" … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 14 komentarzy

O FRYTKACH I TĘGORYJCU

W USA chcieli uczniom w szkołach ograniczyć frytki do dwóch porcji tygodniowo. Ograniczyć frytki w Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej!… Ojczyźnie frytki!… Na szczęście, do niczego podobnego nie doszło i projekt przepadł w głosowaniu, ale… TAK SIĘ RODZĄ REWOLUCJE. Oooo, niechby … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 33 komentarzy

O TYM, DLACZEGO NIE MA SENSU KUPOWAC KREDENSU

  Już. Zjadłam oscypek. No dobra, połowę. A dupa nie gęsi, nie wyemigruje na zimę, przynajmniej będzie mi cieplej. Poza tym, jak sobie pomyślę, OD CZEGO się najszybciej chudnie, to nie, jednak dziękuje. Teraz już nie chodzi za mną oscypek, … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 10 komentarzy

WYZNANIE

Drogi Pamiętniku, mam strasznie wielka dupę. (A nawet jeszcze nie zjadłam tego oscypka!…)

Opublikowano Bez kategorii | 21 komentarzy

O OSCYPKU

C.d. lektury: Szympans bonobo obiecująco wykitował na obrzęk mózgu, spowodowany zmutowanym wirusem grypy. Są też pierwsze ofiary w ludziach. Zastanawiam się, czy by jednak nie spróbować z tym spirytusem z miodem i cytryną, bo miód w herbacie (przestudzonej! – to … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 15 komentarzy

O MEDYCYNIE I PRĄDZIE

No to jadę ten „Ostry dyżur” jednym okiem (bo leżę, gdyż albowiem mnie zmogło i wygięło w spinacz, więc mam czynne naraz jedno oko, albo prawe, albo lewe, na zmianę). Diagnozuję tętniaki i kamienie żółciowe praktycznie jednym rzutem oka (jednego). … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 9 komentarzy

O PŁACZLIWEJ JESIENI

Bardzo mi smutno, że umarł pan w czarnym golfie, twórca najfajniejszych zabawek na świecie. A w ogóle wolałabym mieć, jak kiedyś, PMS-a z takim fajnym wkurwem, żeby mnie denerwowało wszystko i wszyscy, i żebym toczyła krwawym okiem i ostrzyła noże … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 14 komentarzy

O TUSTYM KURZU

Wczoraj zjadłam rydze (by nie rzec: rydzyki) z patelni na masełku, po czym moja wątroba chciała samodzielnie udać się na czarny rynek do Meksyku. Twierdziła, że znajdzie tam sobie lepszego właściciela, który nie będzie jej tak po świńsku poniewierał. Ledwo … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 24 komentarzy

O NICIACH

Z tego wszystkiego skończyłam następną serwetkę, która dopiero co zaczęłam. To jak z narkomanem, który potrzebuje coraz większych dawek – kiedyś jedna serwetka starczała mi na uspokojenie na całe tygodnie, a teraz macham jedną na cztery dni. Najgorsze będzie, kiedy … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 18 komentarzy