Miesięczne archiwum: Sierpień 2011

O CZERWONYM CURRY

No dobra. Wykończyłam Ally, a ona mnie – w skrócie: wykończyłyśmy się nawzajem i musimy teraz od siebie odpocząć jakiś czas. W zastępstwie padło na Nancy Botwinę. Śnił mi się słoń. Czerwone curry za mną chodzi. Zjadłam raz, zjadłam drugi … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 18 komentarzy

O BABLOWCU I KSIĄZKACH

Wielki Zderzacz Hadronów prawdopodobnie obali zasadę supersymetrii (mówili dziś w kolejce w warzywniaku). A ja prawdopodobnie, jak za chwile nie obalę półlitry, to mi bezpiecznik walnie. Czytałam sobie wczoraj piękny artykuł o diecie tasiemcowej; jedna pani nazwała łykanie pigułek z … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 30 komentarzy

O KOSZMARZE I STRIPTIZIE

Fatalny początek tygodnia – pół nocy nie spałam, bo oprócz zwyczajowych koszmarów dostałam specjalny koszmar de jour (a właściwie de nuit): groziło mi zdawanie egzaminu z filozofii. Miałam zajęcia z filozofii z Mecwaldowskim i ten pacan, okazało się, nie oddał … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 19 komentarzy

O TASERZE

Ale tydzień był. Święty Jacku z pierogami. Ledwo żyję, tyle atrakcji (a sandacza o drugiej w nocy, smażonego na masełku, lepiej nie jeść, to tak na przyszłość, choć trudno będzie, bo był pyszny). Wlokę za sobą zakurzony ogon. A Ruskim … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 23 komentarzy

O KSIĘŻNEJ I AUTOSTRADZIE

Piąty sezon Ally w ogóle mi nie robi. Nie wiem, czy to we mnie się coś wypaliło, czy w twórcach, ale jakoś tak się nie trzyma kupy, rozłazi w szwach i Ally to już nie ta sama Ally.  Ale ponieważ … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 32 komentarzy

O GRZYBACH I DIABLE TASMAŃSKIM

Bardzo owocny weekend. Wydaliśmy za mąż najmłodszą koleżankę z roboty, co jak wiadomo jest wydarzeniem radosnym, a przynajmniej za takie lubi uchodzić. Nowa komórka społeczna zawiązywała się we Włocławku, w ślicznym kościółku nad Wisłą. Otoczonym slumsami. MASAKRA. Najatrakcyjniejsze tereny, nad … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 38 komentarzy

O SAMOLOTACH I GĄSIENICY

Denerwuje mnie w tych amerykańskich serialach / filmach, jak oni mówią "Za czterdzieści minut mam samolot" – oczywiście, znajdując się wtedy w hotelu, kompletnie nie spakowani, albo w domu, w szlafroku, albo w biurze, bez walizki. A za czterdzieści minut … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 33 komentarzy

O PRZYPALONYCH KOTLETACH

W Zoo w Australii urodziły się cztery diabły tasmańskie. A ja przypaliłam patelnię schabowych przez Lisę Cuddy, która w czwartym sezonie Ally występuje jako Kobieta z Penisem. Oraz przez Roberta Downeya Jr. (czy o nie jest SŁODKI w tych okularach?…).  … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 17 komentarzy

O TYM, ŻE NIE JEST DOBRZE

Jakoś mnie wszystko ostatnio wkurwia. Tryb Lisek Nerwusek mi się włączył. Pomyśleć by można, że W MOIM WIEKU to już powinnam być naprawdę Zblazowanom Cynicznom Zimnom Sukom i naprawdę niewiele mnie powinno wytrącać z równowagi (oprócz niekompletnej dokumentacji odbiorowej, naturalnie). … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 17 komentarzy

PAJĄKLIWIE

  Kupiłam N. dokument o Ayrtonie Senna i wsiąkłam.   Zacznijmy może od tego, że wszyscy wiedzą, jaka jest moja opinia o sporcie: sport boli, śmierdzi i robi krzywdę. Nie, żebym od razu miała wszystkich sportowców za półmózgów… Ale większość. … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 9 komentarzy