Miesięczne archiwum: Czerwiec 2011

ZNOWU O SZMATACH I NABIALE DLA RÓWNOWAGI

A propos nowego Kinga Stephena („Czarna bezgwiezdna noc” – bardzo dobry, w stylu jego starych klasyków), pozostając w temacie okołohorrorystycznym, to wczoraj zrobiłam zmianę warty w lodówce. Wyekspediowałam nabiał, który już mógł sobie golić zarost, i wpuściłam młode kurczaczki. Znaczy, … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 8 komentarzy

O WINIAKU KLUBOWYM I STAREJ STUDNI

Co prawda, ta asteroida wielkości autobusu jednak ominęła Ziemię, ale i tak jest bardzo smutno, bo umarł pan Maciej Zembaty i nie wiem, czy nie powinno być jednak odwrotnie. A UFO nad Londynem podobno coraz bardziej bezczelne. Smutno mi od … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 11 komentarzy

O POMYŁCE Z SEREM

- No i jak te serowe przekąski? – Takie sobie. Ale nie kupuj ich więcej. – Ja je ZROBIŁAM. – …PYSZNE! „The Killing” – bardzo, bardzo, bardzo dobry serial. Szkoda, że taki krótki (choć może właśnie dlatego taki dobry). Cudowna … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 10 komentarzy

O ZADOWOLENIU Z ZYCIA I ONECIE

(O czym bym nie pisała, to najwięcej komentarzy zbierają robaki; jakiś syndrom Kafki, jak słowo daję). No to dziś przypowiastka o dwóch bardzo zadowolonych istotach o godzinie siódmej dwadzieścia rano na ulicy Kopińskiej. Szedł facet z psem po Kopińskiej, na … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 12 komentarzy

PRZERYWNIK NA MARUDZENIE

Jakieś urocze skrzydlate stworzenie uchlało mnie pod łokciem; z rozwoju sytuacji (puchnąca twarda gula) wnoszę, że prawdopodobnie złożyło tam jaja. Cudownie, kilka dni temu skarżyłam się Hance na niedobór science – fiction we krwi, to teraz mam. Mięsożerne larwy pod … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 14 komentarzy

O PODŁOŚCI ŁUCZNIKÓW I WĄSACH U KOBIET

Wstał o świcie, spakował kanapki (tymi ręcami!…) i zniknął na czternaście godzin. Kamień w wodę. Żaba w żołądku bociana. Nawet kręgi na wodzie się po nim nie rozchodziły. Kiedy wrócił, to miałam ochotę mu obciąć uszy i zrobić breloczek do … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 22 komentarzy

O ZONIE RUMCAJSA

Bardzo dziękuję garbatej koleżance za zwrócenie uwagi. Naprawdę. Już będę grzeczna. BUTY NIE ROZWIĄŻĄ PROBLEMÓW. To zasłona dymna. Rozwiązanie leży gdzie indziej (szczera rozmowa przy herbacie, jak naucza „Klan”). (Te espadryle na koturnie – boskie; śliczne i wygodne, jak wszystkie … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 13 komentarzy

O DOLE I SZYSZKACH

Wraca Frugo, i to jest dobra wiadomość, bo było naprawdę bardzo dobre, zwłaszcza zielone (i zwłaszcza do drinków; nazywałyśmy je z Zebrą „UFO-ki”). I to by był koniec dobrych wiadomości na dziś – od wczoraj (pełnia jakaś idzie?…) mam ochotę … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 23 komentarzy

O POŻYTKACH PŁYNĄCYCH Z TATARAKU

Łyknęłam „Trans” – nooo, kupować babci na Gwiazdkę raczej nie radzę (acz moja babcia rozkoszuje się opowieściami o bitych i wykorzystywanych seksualnie na workach z praniem wychowankach zakonnic). W rytmie „Podręcznika do ludzi”, który bardzo lubię, ale nie ma już … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 10 komentarzy

O TYM, JAKIE SĄ KOBIETY

Przyszły te sandałki – espadrylki, z takim tiulowym… (szukam słowa, nie jest to POMPON, bo pompon jest okrągły, a to jest… Mam!) …z takim tiulowym żabotem na podbiciu, piękne, wygodne, urocze, już się w nich widziałam zdobywająca Dziki Zachód (sandałki, … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 19 komentarzy