Miesięczne archiwum: Maj 2011

O… CHYBA O BUTACH?

Zebra mi mówi, że mam niespójny imidż. Ja jej komunikuję, że idę smażyć kotlety, a ta mi wyjeżdza z niespójnym imidżem. No nie wiem. Muszę to przemyśleć (przy rozwieszaniu gaci, albowiem najlepiej mi się myśli przy rozwieszaniu upranych gaci mojego … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 15 komentarzy

O JAJKU I LAKIERZE DO PAZNOKCI

„Prywatne życie Pipy Lee” to taki film, jaki lubię najbardziej. Nieśpieszny, bez spektakularnych zwrotów akcji, ot – historia zbuntowanej nastolatki, która wyrasta na piękną, dobrą i szczęśliwą opiekunkę domowego ogniska. Z tym, że za chwilę wiadomo, że wcale niekoniecznie, i … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 17 komentarzy

MOI MILI SZPARAŻANIE

„Hak”  Deavera to dla mnie jego najsłabsza powieść. Nawet nieustająco seksowna Amelia Sachs po raz dziesiąty zbierająca do fiolki pył z piwnicznej izby mnie tak nie znudziła, jak „powieść akcji” przepleciona kodeksami honorowymi służb i teorią gier. Z 445 stron – … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 15 komentarzy

JAK SPĘDZILISCIE KONIEC ŚWIATA?

Znalazłam w torbie ćwierć dolara amerykańskiego. Nie mam pojęcia, skąd się tam wzięło. Zebra wróciła prawie rok temu, a poza tym zaprzecza, jakoby wrzucała mi drobne do torby. (Ja cały czas mówię, że u nas w domu mieszka jakiś byt … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 47 komentarzy

O PRAWDZIWYCH MĘZCZYZNACH

Wspaniały weekend za nami; mój mąż wyrywał korzeń, a ja warzyłam strawę. Korzeń nie z zęba, tylko z brzozy (a raczej z ziemi). Uschła nam jedna brzoza, piękna, wielka, a że rosła przy samym domu, to musieliśmy ją wyciąć, bo … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 34 komentarzy

O KULINARIACH PRZYDROŻNYCH

Nie dość, że trzynasty piątek, to jeszcze jechaliśmy na pogrzeb (nikt z rodziny, odpukać, ale to nigdy nie jest miła uroczystość) jedną z najgorszych dróg w kraju. Jak wracaliśmy, przed każdym rondem były już kilkukilometrowe korki TIR-ów, zatrzymaliśmy się na … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 48 komentarzy

DZIŚ SZEF KUCHNI POLECI

Najpierw literaturę, a później deser. Sue Townsend od lat pisze kolejne tomy o Adrianie Mole. A ja je kolejno kupuję, czytam, zaśmiewam się i żałuję, że polskie społeczeństwo nie ma takiego kronikarza, jak Sue. Ale tym razem nie o Adrianie, … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 7 komentarzy

O GUZIE MÓZGU I LAZANII

Chwilowo jest miło. Bardzo sobie odetchnęłam tym oceanem i jestem na miłym, małym zen (co oczywiście oznacza, że za moment gdzieś, coś, z hukiem i smrodem oraz deszcz żab, ale to za moment, a na razie… może nie lotos na … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 6 komentarzy

O WANNNIE KARLOSA

Cudownie jest spać przez tydzień przy otwartych drzwiach, słuchać przez całą noc ryku oceanu, który się kotłuje pod balkonem, a później wrócić do lodówki, w jaką zamieniła się chałupa przez te kilka dni naszej nieobecności. Przepraszam, że tak mendzę, ale pogoda … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 12 komentarzy

EUSKADI ESSENCIAL

Przeprszm że ja tak milczę jak jakiś polityk przyłapany na seksie z chłopcem, ale tu, w Kraju Basków, człowiek ma cały czas rece zajete pintxos i kieliszkiem. A w ogole to wcale nie Pais Vasco, tylko Euskadi. I wszystkie napisy … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 7 komentarzy