Miesięczne archiwum: Marzec 2011

O SUCHEJ KARMIE

Znacie jakiś słaby film z Colinem Firthem? Ja już znam. „Ostatni legion” się nazywa. Jest to poruszająca opowieść o tym, jak Rzymian wygryźli Goci, a zupełnie przy okazji – skąd się wziął Escallibur. I Merlin. Zakupu filmu kategorycznie zażyczył sobie … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 11 komentarzy

O PIASCIE KOLODZIEJU (W OSTATECZNYM ROZRACHUNKU)

Mało brakowało, a guzik by był – z pętelką – a nie Madryt. Lufthansa się spóźniła (a mieliśmy przesiadkę w Monachium – DOPRAWDY NIE WIEM, czemu te bezpośrednie bilety ida jak świeże, chrupiące bułeczki!) i już miałam prasnąć walizka o … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 12 komentarzy

POMYSŁ NA DZIŚ

Chciałabym kupić sobie dwie suczki, albo dwie owieczki i dać im na imię Deuter i Tryt. No taki mam pomysł na moje życie w dniu dzisiejszym. Tylko musiałyby umieć gotować albo przynajmniej wziąć sobie jedzenie z lodówki. Bo kto się … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 149 komentarzy

KRAJ SKROMNYCH MILIONERÓW, KRÓW I ZEGARKÓW

Bardzo wiało. Az wyłączyli fontannę w Genewie, więc jej nie widziałam. Za to widziałam cztery miliony sklepów z zegarkami. Ja nie rozumiem zegarków (ani biżuterii) – odbijają się ode mnie, ale mój mąż był w siódmym niebie. I kilku kolejnych … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 8 komentarzy

FIGUR NA FIGUR, JAK MAWIAŁ ŚWIĘTY IGÓR

Uff. Popołudnie miałam zupełnie jak u Moniuszki: "U prząsniczki siedzą jak anioł dzieweczki, odpruwają sobie od gaci meteczki". Tak własnie było, jak również - miałam kilkanaście zawałów w drodze do Łodzi i tyleż samo z powrotem (N. wyprzedzał OSŁÓW! OSŁOW! KOCHANIE TO SĄ … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 20 komentarzy

O ZARAZKACH, TORBIE I PINGWINACH

Cudownie jest ostatnio. Ja nie umiem żyć bez grafiku, a od kilku tygodni nie mogę sobie nawet POMYSLEĆ o planach na weekend, ba – na jutro! A już Boże bron – POWIEDZIEĆ na głos – bo normalnie słyszę w tle … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 37 komentarzy

ZIMA CIĄGLE

Jeszcze nie wiosna. Mrówek nie ma, od jutra znowu poniżej zera. Nie dajmy się zwariować. Nie porzucajmy pochopnie bezpiecznych kryjówek pod kocem! Zebra nie chce mi upiec ciasta kawowego.

Opublikowano Bez kategorii | 52 komentarzy

O TYM, ZE ZIMNO

Na fejsbuku atakuje mnie aplikacja „Postarzanie twarzy”. Czy oni OSZALELI?… Jaja sobie robią?… Chyba ktoś chce w ryj, naprawdę. (Lub Basia. „Cześć, jestem Basia, schudłam 10 kilo i PONOWNIE stałam się atrakcyjna dla siebie i męża! Opowiem ci, jak to … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 22 komentarzy

A TYMCZASEM…

Oglądam fontanny i marzę o wiośnie (a garb mi sam wyrośnie!). Oraz ekranizacje Jane Austen – kupiłam cały pakiet, cudna rzecz i niedrogo, a „Duma i uprzedzenie” z Colinem Firthem!… No, Mark Darcy – to oczywiste, ale wiadomo, dlaczego Imperium … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 15 komentarzy

O KOZIE

  Podobno pierwsze, staropolskie pączki były z nadzieniem z boczku albo ze skwarkami. Takie to bym jadła do rozpęknięcia.   Natomiast chwilowo mamy Bal Napoleoński – mam taką propozycję, że się przebiorę za kozę. W końcu – były kozy w … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 25 komentarzy