Miesięczne archiwum: Styczeń 2011

O MIELONYM

O mało nie staliśmy się abonentami telewizji kablowej. Brakowało dokładnie tyle (pokazuję, ile). W sumie szliśmy do odnośnego punktu usług złożyć zamówienie. W punkcie siedział za biurkiem mały gnom o wiercących oczkach; miał na palcach trzy złote sygnety, w uchu … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 14 komentarzy

O SUCE

A wczoraj, jak stałam na przystanku, podeszła pani z dwiema sukami. Jedna suka usiadła, spojrzała na mnie i się oblizała. Chyba wyglądam jak golonka!…

Opublikowano Bez kategorii | 15 komentarzy

O CHRUPKACH

No co wy z tym rosołem! Myślałam, że was naciągnę na zwierzenia o kochankach i / lub alkoholizmie, a wy – rosół. A weźcie. Natomiast wczoraj poplątane ścieżki mojego zycia przecięły się z dietetycznymi chrupkami o smaku limonki z pieprzem. … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 9 komentarzy

O PEWNEJ JEDNAK KLĘSCE I GASTRONOMII

Poszłam na wino z dziewczynami ze szkoły (a nasłuchałam się w domu od N., że męza samego zostawiam!… W dodatku bez kumpli do wódki!…). I tak od słowa do słowa, i się wydało. No ja nie wiem, czy to nasze … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 32 komentarzy

NIECH MNIE TA ZIMA NIE DENERWUJE!!!!!

  Nie ma się z czego śmiać, bo to naprawdę mógł być Dzień Atakującego Nabiału. Przypominam, że automaty już zawiązały spisek, kradną forsę od ludzi i pewnie zbierają na przejęcie władzy nad planetą. Spokojnie nabiał mógł do nich dołączyć, a … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 12 komentarzy

O ZGNIŁEJ WĄTROBIE

  Mokro jest bardzo. Rzeki powylewały, a na tamie we Włocławku lodołamacze stoją. Widziałam na własne oczy wczoraj – Tygrysa i Jaguara. Na placu budowy też – stoją koparki, a powinna Żółta Łódź Podwodna.   – Eee, teraz to już … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 13 komentarzy

O ZDUPIESZAŁOŚCI

No muszę odbębnić styczniową niemoc, bo jakżeby inaczej. Październik miesiącem oszczędzania (podobno), styczeń miesiącem chorowania. Nienawidzę styczni. Styczeń to taki poniedziałek roku, wyjątkowo wredny, bo żadnej nadziei w styczniu na nic. Niektórzy tak mają z listopadem, ale w listopadzie człowiek … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 27 komentarzy

O NORWESKICH KRYMINAŁACH

  A jednego dnia to normalnie tak się wystraszyłam, że mam już tę grypę od prosiaków i 44 stopnie gorączki i mózg mi się ugotował, bo patrzę na ekran A TAM! Surykatki tańczą Dirty Dancing!   Delirium tremens, myślę. Za … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 19 komentarzy

PRZYJAŹŃ POLSKO – ŁABĘDZKA

Tak, byliśmy w Świnoujsciu. I gotowa jestem świadczyć w kwestii przybywania dróg szybkiego ruchu. Od Gorzowa jedzie się już piękną, nowiutką dwupasmówką, omija te wszystkie Pyrzyce z ich wiecznymi korkami i wyjeżdża za Szczecinem. W dodatku bezpłatną. No widzieli państwo!… … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 17 komentarzy

O ZACMIENIU

  No dobra, przeziębiłam się. Tzn. nie ja, tylko mój mąż się, a następnie mnie drogą sukcesji. Wobec czego we łbie grają mi wszystkie srebrne dzwony i jeden kurant w górnych rejestrach.   Stary rok zakończyliśmy dyskusją, kto może na … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 21 komentarzy