Miesięczne archiwum: Grudzień 2010

MIALAM UDANEGO SYLWESTRA

Wróciliśmy (PO CO? PO CO?… Aua aua aua jak zimno!…). Z tego miejsca pragnę zaznaczyć, że Madryt jest mi winien jednego eurasia, którego zeżarł automat z napojami na lotnisku, kiedy próbowałam sobie kupić Aquariusa. Trochę trafiliśmy na potworny młyn, bo … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 14 komentarzy

PAS UTRACONY

W Wigilię przemówiła Szczypawka (dość ostrym tonem!). Ja oczywiście usłyszałam, ze powiedziała „MAMO”. Zebra stwierdziła, że jestem głupia głucha sowa, bo Szczypawka powiedziała „MAŁO” (faktycznie, miało to więcej sensu, bo akurat było w trakcie degustacji potraw wigilijnych, konkretnie – końcówki … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 18 komentarzy

REFLEKSJA TAKA I ZYCZENIA

Czy to nie słodkie, jacy mężczyźni potrafią być kreatywni, żeby tylko nie pomagać w przygotowaniach do świąt?… Delegacje to standard. Negocjacje BAAAAAAAARDZO trudnych kontraktów – zawsze musza się odbywać w dniach 23 – 24 grudnia, nie ma innej możliwości. Jeden … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 20 komentarzy

O TYM, ŻE TRZEBA BYC PRECYZYJNYM

  – …i taki śmieszny kawał opowiedział! O złotej rybce, posłuchaj, złapał facet złotą rybkę, a rybka mu oczywiście, że wypuść, a ona trzy życzenia. Facet na to, ze on nic nie potrzebuje. Rybka się targuje: A domu nie chcesz?… … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 2 komentarzy

TAK JAKBY… SIE ZBLIŻA?

Odnoszę niejasne wrażenie, że w piątek Wigilia. Wszystko na to wskazuje. Czytałam gdzieś, że jedną panią wepchnęli do zbiornika z karpiami chrześcijanie, co stali w kolejce w jakimś markecie, żeby tego karpia kupić 10 groszy taniej. Pani, co stała pierwsza, … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 4 komentarzy

OKROPNY WEEKEND

  W sobotę rano ptaszek nam się zabił o okno. Wszystko mnie boli do dziś.   A jak zapodałam „Hannibala” wieczorem, to N. się nakrywał na głowę kocem i krzyczał „Ożeniłem się z psychopatką!!!…”.  

Opublikowano Bez kategorii | 5 komentarzy

KACZA PORAŻKA

  Chwilowo nastrój mam taki, że wszystkich mi żal. Choinek mi żal, bo umarły (a dopiero co stały, miały sąsiadki i małe maślaki). Karpi, bo za chwilę umrą, a nawet nie są smaczne. Siebie, bo jestem gruba i głupia.   … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 18 komentarzy

O PROCENTACH

  No więc akcja jest taka, że wczoraj byłam w Pikutkowie.   GPS miał jeszcze do wyboru Pikulice, ale to aż na Podkarpaciu, a droga jaka jest, każdy widzi (a raczej – nie widzi, gdyż opad atmosferyczny ją spowija), to … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 14 komentarzy

O STEMPLACH

  W ten weekend odkryłam stemple do sedesu i w zasadzie przesłoniły mi one cały świat. Ciekawe, co pomyślał sobie N., słysząc te wybuchy entuzjazmu z łazienki. Może, że wyszedł mi z sedesu siedmiometrowy boa dusiciel albo pyton siatkowy – … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 26 komentarzy

O PIECU – SCHIZOFRENIKU

My tu gadu gadu, glisty w płucach, lamblie w plecach, a tu w sobotę lodówkę trzeba umyć i nie ma zmiłuj. Już się nie mogę doczekać – ja i mój nienaganny manicure (powitajmy sezon spierzchniętych dłoni; mam ręce jak ta … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 14 komentarzy