Miesięczne archiwum: Listopad 2010

O MAŚLE

Wczoraj byliśmy w Łodzi. I wróciliśmy – co wcale nie jest takie oczywiste. Niektórzy tkwią tam do dzis (słyszałam radiu kierowców, utknęli o piątej po południu i stali cała noc). W pewnym momencie chciałam już nawet otworzyć okno i łapać … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 16 komentarzy

O WSCIEKLIZNIE

  Morderca z chlebem w ranie jest jak najbardziej z „Criminal Minds”, sezon trzeci. Końcówka sezonu jest dość potworna, nawet jak na mnie. W dodatku jednocześnie zakąszałam sobie lekturą „Tajemnice wydarte zmarłym”, a po jej zakończeniu rozpoczęłam „Profil mordercy”. I … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 13 komentarzy

O LISTOPADZIE

Listopad literalnie gryzie mnie w dupę. Nawet seryjni mordercy nie cieszą. A przecież jeszcze nawet nie ma mrozu  ani śniegu!… (No dobra, mordercy w miarę cieszą – właśnie miły pan morderca zatkał sobie krwawiącą dziurę po kuli chlebem tostowym pszennym … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 20 komentarzy

ZIMNY OMUŁEK

Mam nastrój jak lekko przemoknięta listopadowa kura (hiszp. cura = ksiądz). Lekko podwędzana dymem z palonych liści. W Galicji lało. Było pięknie, ale lało. Wróciliśmy do kraju i dla odmiany – leje. Taki na przykład Noe, jak mu padało na … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 23 komentarzy

UWAGA – WYWNETRZAM SIĘ

Huragan! Fantastycznie! W zeszłym roku na hiszpańskim wybrzeżu rzucało pogłębiarkami, a i krabem można było w pysk oberwać. Że nie wspomnę o niegdysiejszym majowym weekendzie, kiedy to w Polsce było 40 stopni upału, a w Hiszpanii spadł śnieg (a ja … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 28 komentarzy

O BARSZCZYKU I ZAAWANSOWANEJ TECHNOLOGII

  Prognoze pogody sprawdziłam. Oczywiście, w Galicji leje do końca tygodnia. Nawet ciepło, ale leje. A tam jak leje, to konkretnie. Człowiek jest cały mokry. Pada z góry, z boku i od dołu.   Będzie powód, żeby jak najrzadziej wychodzic z … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 16 komentarzy

O MIĘCZAKACH

Nie ukrywam, że pogoda w ostatnich dniach skłoniła mnie do rozmyślań nad ścieżka kariery. Rozważałam dostanie szału i wytłuczenie wszystkich naczyń ceramicznych, wczołganie się pod kanapę i zapadnięcie w sen zimowy, obgryzienie wszystkich paznokci do żywego mięsa, schizofrenię (i tak … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 11 komentarzy

HISTORYCZNIE I HISTERYCZNIE

Głowa boli nadal (to ile to już dni?).  Próbuję tabletek, z takim skutkiem, że wtedy boli mnie głowa oraz żołądek.   Wczoraj mój mąż wraca z delegacji i NIE ZGADNIECIE, co wyciąga z bagażnika. Normalnemu człowiekowi się to w głowie … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 22 komentarzy