Miesięczne archiwum: Październik 2010

TRZECI DZIEN BOLI MNIE ŁEB

  Dziś śniła mi się małpa człekokształtna. Duża i dobrze wychowana. Przyszła na koncert do mojej starej szkoły muzycznej z opiekunem z Zoo, w ramach wymiany międzygatunkowej. Ubrana była w zielony fartuch i miała mocny uścisk dłoni.   A na … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 27 komentarzy

NIE UKRYWAJMY, ŻE JEST TAK SOBIE

Przeczytałam niedawno (w Internecie, bo wszystkie gazetki z supermarketów idą na podpałkę do kominka) myśl jednego pana, który twierdzi, że z kryzysem można sobie radzić albo płacząc, albo się śmiejąc. Przy czym on osobiście wybiera to drugie, bo jest mniej … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 15 komentarzy

ARIA BARONOWEJ W SŁOJU

Potwory. POTWORY!!!! Po pierwsze, pisałam GĄSKI. Nie GĘSI – tylko GĄSKI. Po drugie, ja nie wiem, jaki by musiał być słoik żeby w nim zmieścić GĘŚ (ptaka). W dodatku w kapeluszu. (No chyba, ze nieletnie, małe, żółciutkie, puchate pilusie – … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 29 komentarzy

GĄSKI, GĄSKI, CZAS DO DOMU

Najpierw przetykałam zlew. Granulkami. Które – jak zwykle – zalałam gorąca wodą. Po czym o mało nie wyrwało nam zlewu ze ściany, a efekty specjalne były pod sufit!… Okazało się, że w tym konkretnym przypadku nie należy polewać wrzątkiem, tylko … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 33 komentarzy

O GŁOWY BOLENIU

Głowa mnie boli od rana. Wczoraj dzwoni Zebra. – W sobotę musimy ustalić, co kto robi na Wigilię – oznajmiła. Wiedziałam, że to USA jej zaszkodzi. – Halo? – mówię – Tu Europa Centralna, połowa października. Na łeb upadłaś?… Ja … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 16 komentarzy

CHAT BLEU

Chrześnica Krokodyla: Wygląda na dośc zadziorną pannę. Wszyscy, którzy wzięli udział w konkursie, dostaną spersonalizowane zdjęcie Szczypawki, tylko poproszę o emaila :) Nie przejrzałam jeszcze wszystkich linków (lekka masakra pourlopowa), ale są naprawdę bardzo niezłe. Bardzo. A i tak najbardziej … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 20 komentarzy

O POWROCIE Z OWCAMI

No jestem. Nawet ładną pogodę załatwiliście, nie przeczę, właśnie wypatrzyłam głodnego komara na oknie, a wczoraj wynosiliśmy z biblioteki małą, zgrabną tarantulę. Dwa tygodnie to jednak za długo; wczoraj rzuciłam się na pasztet, ogórki konserwowe i kabanosy z chrzanem jak … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 24 komentarzy