Miesięczne archiwum: Sierpień 2010

O WĘDLINACH MILITARNYCH (TAK! BEZ SCIEMY!)

  A kilka dni temu wchodzimy do sklepiku po kefir, a tam przy ladzie dwóch panów, rasy białej kaukaskiej, kupują sobie śniadanie. Godzina w okolicach ósmej rano. Panowie przewieszani przez ladę maja dylemat: ta, tamta, a może ta?… Decyzja była … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 16 komentarzy

O SMALCU

  Dzisiejszy odcinek sponsoruje literka S jak „smalec”, wraz z O jak „Ojcowski Park Narodowy”.   Wracaliśmy z Krakowa przez Ojcowski Park Narodowy, gdzie nie sposób ominąć i nie zatrzymać się przy sympatycznie dymiących „grillach wiejskich”. I oprzeć się pokusie … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 11 komentarzy

O ZWIERZĄTKACH

  W Belgii czarne wdowy. Na razie podobno siedzą w porcie, na statkach, ale jak się rozlezą, to może być interesująco.   Przedawkowałam Jacka Bauera. Niestety nic już nie rozumiem, kto trzyma z kim, po czyjej jest stronie, kto o … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 27 komentarzy

NIE TŁOCZCIE PIECZAREK*

  Jednak nienawidzę poniedziałków jak dżumy płucnej. Od rana siedzę i zastanawiam się, czy bardziej mam ochotę się rozpłakać, czy zastrzelić.   Oglądamy tego Jacka Bauera, sezon trzeci, i bardzo dużo ludzi mnie wkurwia. O czym informuję N. na bieżąco. … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 20 komentarzy

O CIUCHACH DLA ODKURZACZA

  Już kocham te odkurzacze, nie wiem tylko, czy Trilobite, czy Roomba. Trochę jak R2D2 z Gwiezdnych Wojen, tylko plaskaty.   Ale najlepsze jest to, ze ludzie szyją dla nich ubranka!   Jak milo wiedzieć, że nie jestem najbardziej psychiczna … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 12 komentarzy

O LECIE (ŻEBY SIE NIKOMU NIE SKOJARZYŁO!)

  Co jak co, ale na nudę tego lata narzekać nie można. Jakie to niezwykle twórcze, wykogitować ubranie na następny dzień! Jednego dnia człowiek pląsa z goło dupo w czymkolwiek bądź, byle przewiewnym, bo jest plus czterdzieści, a następnego – … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 12 komentarzy

O WŁOSIE OD BYCIA OTRUTĄ

  Z tego wszystkiego zapomniałam zupełnie, że o mało nie umarłam w niedzielę. Otóż rodzina mojego męża postanowiła się mnie w końcu ostatecznie pozbyć przy pomocy DOMOWEGO WINA, pyszniutkiego, z wisienek. W smaku nawet dość przyjemne, wytrawne, tylko później myślałam, … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 24 komentarzy

O NIECHCENIU

  Czy dziś jest jakiś Międzynarodowy Dzień Dłubania w Nosie? Prawie we wszystkich samochodach na pasie obok kierowcy dłubali w nosie. Jedna pani włożyła sobie do nosa cały palec, niekrótki i nieszczupły! Taka akrobatka! Żółty peugeot na pruszkowskiej rejestracji – … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 6 komentarzy

O WYJEZDZIE, POWROCIE I SCARLETT

  Wnioski z wyjazdu mam takie, że po pierwsze, w głębi duszy jestem inżynierem, a po drugie, niektórzy niczym sobie nie zasłużyli na to, co ich spotyka, i mam tu na myśli siebie.   W fabryce i laboratorium rur wpadłam … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 14 komentarzy

O COLI W WODZIE

  Drogi pamiętniku, zapomniałam zabrać z domu telefonu i przez cały wyjazd czułam się, jak bez piątej nóżki. To straszne. Nie wiem, jak się kiedyś poruszałam po świecie BEZ telefonu.   Wyjazd był sponsorowany przez wyruszająca z Warszawy pielgrzymkę. Pielgrzymka … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 20 komentarzy