Miesięczne archiwum: Luty 2010

NAGŁY I NIESPODZIEWANY ZRYW TEMPERATURY

Oczywiscie, jak już mam ten weekend w Madrycie, to u nas UPAŁ. A tam podobno dla odmiany leje. Prosze mi w tej chwili obiecać, że: – Cuddy zerwie z Lucasem – wróci Cameron …bo się rozpłacze albo wstrzymam oddech. (Zauważyłam, … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 16 komentarzy

KULTURA W CZASACH ZARAZY

  Zaczynam trzeszczeć. Hanka mówi, że to rośnie mi chitynowy pancerzyk od tych wszystkich gripexów sripexów. Niewykluczone, a nawet dośc prawdopodobne (na tera flu jakis geniusz marketingu napisał, że po rozpuszczeniu w gorącej wodzie otrzymamy AROMATYCZNY napój; niektórzy mają bardzo … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 12 komentarzy

NA KAŻDEGO PRZYJDZIE JEGO ZARAZ

Dopadły mnie. Tera flu na zmiane z herbata z miodem i śpie (bo ja musze zawsze wyspać chorobę). Nie daje rady czytac nawet nowego Dana Browna. Doszłam do momentu, kiedy okazalo się, że sprawy bezpieczeństwa narodowego Junajted Stejts of Amerika … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 11 komentarzy

O TYM, JAK CALE ZYCIE JESTEM NIEDOCENIANA (PRZEZ SIKORKI)

  Nie ma to jak przejechać 600 km po czarnej drodze, po czym zakopać się przed własną osobistą bramą, nes pa?   Przydałby się na taka pogodę jakiś duży samochód z napędem na cztery koła. Ależ chwileczkę. Chyba nawet mamy … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 49 komentarzy

ŻE TAK POWIEM

  Żeby nie było nudno, to w najgorszy możliwy weekend zimy mój mąz postanowił powiesić zasłonki w Świnoujściu. Nic to, że mamy do przejechania 600 kilometrów, a snieg non stop jak te dzwony w kosciele na Ursynowie od 6 rano, … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 8 komentarzy

DO CATS EAT BATS?

  Od dawna wiem, że głowę mam nie od parady, tylko od tego, żeby mnie bolała. Głowa mnie boli dość często, bo to całkiem niezła głowa, a – jak wiemy – dobra głowa dużo boli. Zimą jakby nawet częściej. Więc … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 12 komentarzy

CZY TO NORA BYŁA TAK GŁEBOKA, CZY ALICJA OPADAŁA TAK POWOLI

  Nudą mi tu zionie, za co serdecznie przepraszam. Ale co mam pisać?… że planuję ucieczke do Argentyny z młodszym o 15 lat kochankiem (barmanem, kelnerem, mechanikiem samochodowym)? Nie planuję. Może, może jakies 10 lat i kilogramów temu. Dziś jestem … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 13 komentarzy

DZIŚ W KARCIE: CHIEN

- Zupa? Nie, dziękuję, zaczekam na kotlet.

Opublikowano Bez kategorii | 8 komentarzy

TEZ WYMYSLILI – MIRIAM

  Wczoraj świstak Phil przepowiedział, że zima potrwa jeszcze co najmniej sześc tygodni.   Żałuję, że mnie tam nie było, jak świstak Phil wysuwał pyszczek ze swojej norki. Naprawdę żałuję, bo wzięłabym ze sobą Szczypawkę. Która by się zajęła świstakiem … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 23 komentarzy

NADAL NIEZBYT

  Jest dupnie i nie będę udawać, że nie jest.   Mam taką refleksję, że zjedzenie kurczaka red curry sprzed dwóch dni nie przyczynia się bezpośrednio do wzrostu ogólnego dobrobytu jednostki, a nawet przeciwnie.   Dlaczego nikt mi nie powiedział, … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 8 komentarzy