Miesięczne archiwum: Grudzień 2009

KOCHAM CIE, MAMO, I ZAWSZE BEDE

Mediana nic nie znaczy. To jest wartość środkowa szeregu. Znając tylko medianę, nic nie wiem o opisywanym zjawisku. Musiałabym mieć średnią arytmetyczną, odchylenie standardowe, dominantę, wartość minimalna i maksymalną, przydałyby się – w zależności od tego, jaka była liczebność próby … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 180 komentarzy

ZAMIAST ŻYCZEŃ PODEPRĘ SIE WIESZCZEM

W życiu bywają powikłania, W państwowym i w prywatnym, Lecz w gruncie rzeczy, proszę pana, Ten świat jest taki ładny! Piękny jest świat, Gdy brata kocha brat, Siostrzeniec ciotkę, ciotka wujka Wtedy nie grozi żadna bójka, Dzieci tatusia, tatuś dzieci … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 11 komentarzy

I TAK OTO

  Zebra mi przywiozła tusz do rzęs. Bardzo wyrafinowany i w ogóle sam szyk i glam. Dziś w trakcie premierowego tuszowania rzęsy na prawej powiece wykonały Wulkański gest „Live long and prosperous!”, to jest – rozstąpiły się w połowie. Część … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 4 komentarzy

BO JAK JEST ZIMA, TO…

  Zanotować: jeśli jest minus jedenaście Celsjusza, a my jesteśmy ubrani „do samochodu”, to pięć minut oczekiwania na taksówkę będzie wiecznością. I zmarzną nam paluszki. Bim bom.   Taksówkarz natomiast stwierdził „Ale pani jest śmieszna!” – no ja nie wiem. … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 4 komentarzy

O PEGGY BROWN

  Obijam się o rzeczywistość, nie dociera do mnie. Więc może znowu o filmach, co?   Transformersy dwójka – nuuuuudaaaaa. Nnuuuuuudaaaa!… Ile można oglądać wybuchy. Za mało autobotów i lekko rozebranych żołnierzy z jednostki specjalnej. Za dużo wybuchów i tej … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 10 komentarzy

TA CHOLERNA ZIMA

  Jestem starym, zmęczonym koniem.   Dziwny weekend, w który mieszały się zdarzenia koszmarne i bardzo miłe. Na przykład, zamówiłam przepiekne zasłony w naszym absolutnie czaderskim sklepie z lnem. (Przy czym, dwa razy zostałam upomniana przez sprzedawczynię „To sa hortensje, … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 19 komentarzy

KTO OGLĄDA „PLEBANIĘ”? PRZYZNAC MI SIĘ TU

  W wyniku szeroko zakrojonej interwencji nie zostały zjedzone wczoraj na kolacje śledzie przeterminowane zaledwie o miesiąc. W sumie jest to dmuchaniem na zimne, bo tacy np. Szwedzi jedzą wiadomo jakie śledzie i żyją (ale co to za życie, można … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 21 komentarzy

PRZEDSWIATECZNA HISTERIA MODE ON

  Pewnie mnie zlinczujecie, ale wole nawet taka pogodę, jak dziś, niż śnieg i mróz. Trwaj plucho! (Czy to nie sympatyczne słowo: PLUCHA. O ile fajniejsze, niż ŚNIEŻYCA. „Plucha” kojarzy się z jakimś miłym, łagodnym płazem, a „śnieżyca” tylko i … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 20 komentarzy

O KANALIZACJI

  Dobra, już w domu. Od odwiedzania chorych się chudnie. Ale nie polecam.   Przeczytałam prawie cała Marthę Grimes „Pod Huncwotem”, tam siedząc, ale nie pamiętam ani jednego zdania. Musze jeszcze raz. Acz chyba jest dobra.   Natomiast żeby mi … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 11 komentarzy

PRZERWA TECHNICZNA

Nie dość, że szpital onkologiczny, to jeszcze – objęty zakazem odwiedzin! Z powodu epidemii grypy. Tak to sobie tam siedziałam, a teraz – się miotam.

Opublikowano Bez kategorii | 15 komentarzy