Miesięczne archiwum: Listopad 2009

NIC, TYLKO SIĘ ZAGRZEBAC W NORZE

  Czuję się dzis dokładnie tak, jak wyglądam, a wyglądam tak jak to cos za oknem. Czego pogodą nie nazwę.   N. coraz bardziej denerwują korki, więc coraz częściej zmienia pasy w korku, co z kolei wyprowadza mnie z równowagi. … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 15 komentarzy

MGŁA U KINGA TO JESZCZE NIC

  Codzienny rozwój korka na wjeździe do stolicy mierzę od jakiegoś czasu zaawansowaniem przygotowań do dnia pracy sklepu „HALINA – elegancka konfekcja damska”. Jak korek jest nieduży, to HALINA jest jeszcze zamknięta. Jak spory – to pani z HALINY ma … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 19 komentarzy

DOBRA – ZMIENIAM NOTKE BO FAKTYCZNIE!…

No ale co ja mam napisać, jak główna zmiana w moim życiu dotyczy worków na śmieci. Chwilowo. Miałam niebieskie z tasiemką. A teraz mam zielone. Z tasiemką. Na razie jest to świeża zmiana i jeszcze atrakcyjna, ale pewnie za jakieś … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 7 komentarzy

O SKANDALU

  Uprzejmie informuje, iż wczoraj w godzinach popołudniowych weszłam na ul. Francuskiej w GIGANTYCZNĄ PSIĄ KUPĘ.   Wiecie, że to już naprawdę, na Francuskiej w psią kupę.   To jest skandal po prostu.   Czy powinnam w związku z tym … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 30 komentarzy

O PRZESZŁOŚCI I SZCZYPAWCE

  (A propos rosół: tęsknię czasem za starymi dobrymi czasami, kiedy to wybuchały na blogach jatki i niewinne pytanie o rosół przerodziłoby się w rzeźnię, gdzie obóz zbierający szumowiny zbluzgałby tych, co nie zbierają i vice versa, mnie by zwyzywano … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 15 komentarzy

O NOWEJ SUPER DIECIE, JEŚLI JESTEŚMY GOTOWI NA NIEWYOBRAŻALNY BÓL

  Okazuje się, że jeśli przez trzy dni je się tylko i wyłącznie skrzydełka z KFC, to się chudnie. Naprawdę! Sprawdziłam to na sobie! Może dlatego, ze po tych trzech dniach okazuje się, że nasz przewód pokarmowy został brutalnie wypalony … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 31 komentarzy

O KSIĄŻKACH CHYBA

  Larsson nadal leży. Nadgryzam go i podczytuję po 40 – 50 stron, ale to nie jest mrówka krzesławka dręczypupa. Olgi Lipińskiej „Mój pamiętnik potoczny” (czy ona jeszcze ma felieton w „Twoim Stylu”?) łyknęłam w dwa wieczory (a tylko dlatego … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 14 komentarzy

MĘŻCZYŹNI MOJEGO ZYCIA (W LICZBIE DWÓCH)

  Tak się złożyło, że sporo ostatnio jeździłam samochodem z tatusiem moim.   Tatuś ma tę cechę, że cały czas za kierownicą gada. Szemrze jak źródełko, bez przerwy. Ja się generalnie wyłączam, kiedy mowa o tym, jak rządzący źle rządzą, a … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 13 komentarzy

A DZIŚ SNIŁO MI SIĘ, ŻE…

…zaprzyjaźniłam się z pucybutem na stadionie piłkarskim. (Na stadionie piłkarskim????) Był bardzo miły, uroczo nam się rozmawiało. Miałam na sobie te kozaki, co to je sobie przywiozłam z Hiszpanii, ale było mi głupio tak po prostu podsunąć mu je do … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 9 komentarzy

NAJBARDZIEJ CHCIAŁABYM ZNIKNĄĆ NA JAKIŚ CZAS

Ciężkie czasy. Jak powiedział żołnierz radziecki, zdejmując zegar z Wieży Mariackiej. (Oglądam "Przyjaciół" od początku. JAK TO MOŻLIWE, że Rachel od samego początku miała TAK ŚWIETNĄ fryzurę?… I jak to możliwe, że chodzi w pogrubiających spodniach w kratę i wygląda … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 7 komentarzy