Miesięczne archiwum: Listopad 2008

PIES I MĄŻ MAJĄ ANGINĘ

  – Proszę spróbować jej podawać wapno w syropie. Może połknie. A może będziecie się wszyscy państwo lepić, i cały dom. Mąż tez niech pije wapno. Proszę kupić bananowe, pomarańczowego one nie lubią. Przepraszam na chwilę. Proszę pani, proszę włożyć … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 16 komentarzy

INTELIGENCJA KUCHENNA

  Idę po młotek, nie mogę się bowiem porozumiec z moja kuchenką, dotychczas dośc spolegliwą. Mruga do mnie jakims piktogramem, który mi osobiście przypomina parujące gówienko. Wyłączenie piktogramu skutkuje hibernacją całego urządzenia. Nic nie działa – ani płyta, ani piekarnik. … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 6 komentarzy

WITH A HINT OF GINGER

  Naukowcy mówią, że pandemia grypy jest zasadniczo przesądzona. I że kwestia sporną nie jest „czy”, tylko „kiedy”.   Niezwykle mnie to pozytywnie nastraja, albowiem lista moich prywatnych koszmarów kształtuje się następująco: 1)      zimna woda, w której tonę; 2)      gigantyczna … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 27 komentarzy

O POGODZIE I REKLAMIE

  (Dziś od rana w Trójce afera z zerem na plusie albo na minusie. Ja nie wiem, co w tym śmiesznego. Asymptota zmierza do zera od strony ujemnej albo dodatniej, tak? Logiczne, jak ważenie kota u Cota).   Zima trochę … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 29 komentarzy

O SIKORECZCE

  Droga redakcjo, czy pies powinien jeść budyń. I pic kompot truskawkowy ze szklanki. (I chodzić po stole).   Ponieważ nie ma to tamto, za to jest kryzys i grozi nam recesja, to trzeba szybko kupić jakieś buty, bo znowu … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 7 komentarzy

O AURZE I PRECEDENSACH

  Nie dość, że kryzys, to jeszcze zima. Nienawidzę zimy.   A na radiologii mają żółwie. Mięsożerne. Dokładnie takie, jak mnie kiedyś upierniczył w palec w sklepie zoologicznym. Owszem, byłam naonczas lekko pod wpływem (coś tam, coś tam).   Zrobiłam … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 16 komentarzy

CZEMU SIĘ DZIWIĘ, A O CZYM WOLE ZAPOMNIEĆ

  Weźmy taki kciuk.   W sumie go się nie zauważa, dopóki się nie zepsuje. Mi się zepsuł. Wiecie, do ilu rzeczy dziennie potrzebny jest kciuk?… W dodatku lewy, a ja jestem praworęczna?… Do niewyobrażalnej liczby. Praktycznie cały czas. Nagle … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 15 komentarzy

CZY EKSPRES MA PŁEĆ?

  Konkretnie ekspres do kawy (a nie do np. Katowic).   Obstawiam, że mój jest kobietą. Lub suką. Bo tak się zachowuje.   Tzn. trochę mniej dynamicznie – nie skacze jak opętany na widok mojego męża i nie wspina mu … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 6 komentarzy

ALE DZIS ZIMNO!…

  Pragnę złożyć wyrazy szczerej miłości dla Pana Posła Palikota, który nieodmiennie w chwilach zwątpienia przywraca mi wiarę w gatunek ludzki. Choć dziś o mało przez niego nie wydłubałam sobie oka szczoteczka do zębów, tak się śmiałam, słuchając porannego serwisu … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 18 komentarzy

CALKIEM PONIEDZIALKOWA NOTKA

  Z nowości to cieknie nam z grzybka.   Tzn. na szczęście, nie personalnie MI, ani mojemu mężowi, grzybek znajduje się przy piecu (na piecu?), i tak dość długo był spokój. Chociaż, może właśnie SPOKÓJ Z PIECAMI był długo, BO … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 11 komentarzy