Miesięczne archiwum: Luty 2008

ZAPANDZONA

  Zaczęło się od tego, że Ewka przysłała kichającą pandę.   Nie, wróć. Zaczęło się od mojego wkurwienia, bo w taki przyjemny dzień – piątek i NARESZCIE OSTATNI DZIEŃ LUTEGO – mam do załatwienia jakąś administracyjną chujowiznę. No ale przychodzę … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 23 komentarzy

„A JEŚLI JA OWCE OT, PASĘ ZWYCZAJNIE”

  Jestem kobietą z kręgosłupem. To w sumie dobrze, zawsze chciałam być. Ale wolałabym o tym pamiętać jakoś tak… Na obrzeżach świadomości. Tymczasem od kilku dni mój kręgosłup zachowuje się jak podkurwiona budżetówka: strajkuje na kilku odcinkach jednocześnie. Rypie mnie … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 7 komentarzy

SKOCZYŁEM PRZEZ PARKAN, PAŃSKI PIES MNIE DOSIĘGŁ

  Moment przełomowy wczorajszego popołudnia nastapił w przebieralni Zary, gdzie obie z Zebra dopięłyśmy guziki dzimsów rurek i przyjrzawszy się najpierw sobie nawzajem, a pozniej w lustrze, ryknęłyśmy smiechem. Nader zgodnie. Wyglądałyśmy albowiem jak corps de ballet z Piotrusia Pana. … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 35 komentarzy

OOOOOMMMMMMMMMM

  Ooo jakiego mam dzis wkurwa, to proszę siadac (na jeżu) (chociaz NIE! Biedny Stefan).   Półtorej godziny w korku w Jankach. Ferie się skończyły. W Trójce piosenka dnia – jakies smętne zawodzenie resztek taboru cygańskiego.   Normalnie kupiłam sobie … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 12 komentarzy

O TEJ STRASZNEJ NOCY

  Mało będę oryginalną napisawszy, że noc z piątku na sobotę nieźle mi dała popalić.   N. kontestował w tym czasie sznycle i walce, więc tu trąba powietrzna, a ja sama z wizją zerwania dachu.   Obudził mnie deszcz, który … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 7 komentarzy

O DWÓCH KOŃCACH

- Jedziemy do Praktikera. – Po co? – Musze kupić końcówkę do grabi. – Górną czy dolną?… No co. Wszystko ma dwa końce. Grabie również. A w marketach budowlanych wysyp nasionek. Zainwestowałam w kwiaty polskie – chabry, niezapominajki, stokrotki, takie … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 19 komentarzy

O ZAKUPACH DZIS BĘDZIE

  Kupowała dziś przede mną w sklepie pani z gatunku, który lubię najbardziej.   Jest to gatunek ludzi, którzy po wymienieniu przez kasjerkę kwoty, jaka maja zapłacić za zakupy, BUDZĄ SIĘ NAGLE Z GŁEBOKIEGO SNU – ach PRAWDA! ZAPŁACIĆ! I … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 44 komentarzy

POCIESZAJACE JEST TO, ZE O 17.00 JUZ WIDNO

  Koty trochę jakby oklapły. Czy to znaczy, że zima powraca, czy raczej, że już odbębniły co miały do odbębnienia (że tak się wyrażę) i wrzuciły na luz?… Tj. nastąpił moment jak w Dynastii, kiedy każdy bzyknął każdego i teraz … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 5 komentarzy

KRWAWA MARY JEDZIE NA SZKOLENIE

  Ojej! A jutro szkolenie zakładowe! Stęskniłam się?… No średnio. Ale dobra. Niech będzie. Pojadę (ja i moje czarne podniebienie).   A mój mąż wymyslił świetny dowcip z okazji walentynek: – Czesc stary, co robiłes w Walentynki? – Aa, wiesz. … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 6 komentarzy

O ZOLWIACH, MIESIE I TROI

  Dziś dla odmiany śniły mi się żółwie – takie pięęęęękne, wielkie żółwie, zielone, trochę omszałe, chodziły po ogrodzie, a ja je karmiłam chlebem.   Byłam na urodzinach u koleżanki, która jako catering na kilkanaście bab zrobiła TRZY HEKTARY KANAPECZEK … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 31 komentarzy