Miesięczne archiwum: Listopad 2006

ZOSKA U PIRELLEGO I OBCIETE SKRZYDEŁKA

Zośka Loren w wieku 72 lat zostala sfotografowana do kalendarza Pirelli 2007. Bardzo mnie to podnosi na duchu i zaczynam mieć nadzieję, że może ewentualnie świat się JESZCZE nie skończy (mimo progresywnego trendu zwycięstw naszych sportowców w kolejnych dziedzinach, co … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 17 komentarzy

O ZWIERZĄTKACH DOMOWYCH I BOHATERACH SERIALU

N. twierdzi, że jeśli chodzi o zwierzątka domowe, to on zawsze był przekonany, ze świerszcz to jest przynęta na pstrąga, a nie pupilek. A w koty to kamieniami rzucał, a nie je karmił i głaskał (mam nadzieje, że zartuje z … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 17 komentarzy

O DOBRYCH WRÓZKACH I MGLE

Mgła jak w Londynie. Za każdą latarnią może się czaić Kubus Rozpruwacz. Szłam sobie wczoraj i myślałam, ze taka zamglona Warszawa jest PRAWIE ładna. PRAWIE. Po czym wsiadłam do autobusu miejskiego i wrażenie zaraz mi przeszło. Na przykład wsiadła mama … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 10 komentarzy

Z PAMIĘTNIKA NIE TAK ZNOWU MŁODEJ OGRODNICZKI

Zamiatając dziś z tarasu zgniłe liście wraz z ukrywającymi się pod nimi glizdami, rozmyślałam sobie na tematy ogrodnicze. Doszłam do wniosku, że nasze współżycie z roślinkami układa się zawsze trzyetapowo. ETAP PIERWSZY – JESTEM TWOJA NOWA ROSLINKĄ, KOCHAJ MNIE I … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 12 komentarzy

O TAKIM JEDNYM POROWNANIU

Kupiłam (sobie) mojemu mezowi (naturalnie ukochanemu) na lotnisku tego Clarksona „Wierzę, że masz duszę”. O maszynach, które mają duszę. Bo ja tez wierzę, że maszyny maja duszę. Np. mój stary piec. Niewątpliwie i bezsprzecznie ma w sobie duszę pokutującą. Albo … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 10 komentarzy

O MOIM ULUBIONYM SPORCIE I PORTUGALSKICH PORCJACH

Dzis zajmiemy się moja ulubiona dziedziną sportu „CHODZENIE PO BARACH”. Jest to fascynujący sport, doprowadzony do perfekcji przez mieszkańców polnocnej Hiszpanii. Sport drużynowy, dodam. Liczebność druzyny nie jest stała. Możliwe jest dokladanie i odejmowanie zawodników w trakcie rundy, wrecz do … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 8 komentarzy

ZYJE I KOPIE

No wieeeeeeeec… Jestem w tej Galicii, nie? Mam juz syndrom ¨WEZ PAN ODE MNIE TOM RYBE ALBO PANA NIA SPOLICZKUJE¨ – w sensie, owoce morza 3 razy dziennie plus zamiast ciasteczka do kawy juz mi sie znudzily. Sni mi sie … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 6 komentarzy

DŻEJMS BLOND?

Znowu afera. Z powodu James Bond po raz pierwszy w życiu jest blondynem. My – fani Gwiezdnych Wojen – troszeczke się nabijamy z fanów 007, ale koneser docenia konesera. Zatem chciałam wyraźnie sprecyzować swoje stanowisko w przedmiotowej sprawie: ja jestem … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 18 komentarzy

W OGÓLE LISTOPAD JEST BEZ SENSU, A TERAZ SZCZEGÓLNIE

W robocie nadal nie dziala mi komp. Boze, jaka jestem nieszczesliwa. Człowiek ewoluował i zawarł symbioze z komputerem biurowym. No – ja na pewno. Brutalnie odcięta cierpię straszliwe męki. Mam co prawda laptopa, ale on jest slepy i głuchy. Nieprawdą … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 13 komentarzy

„MARZY CI SIĘ BOMBONIERKA TAKA JAK JA”

Jestem zdegustowana aurą. Pije wodke. Znaczy krupnik. Krupnik to w sumie jak nie wódka, nie? Żeby przeżyć. Okrutnie zmarzłam na wyborach. Wybierałam, wybierałam i wybierałam. Przedstawicieli narodu. I wybrałam. I teraz strasznie kicham. OCZYWIŚCIE. Normalnie jestem zdrowa jak świnia, zero … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 12 komentarzy